poniedziałek, 29 października 2012

Receptury Babuszki Agafii - organiczna pasta solna - recenzja.

Witajcie,
dzisiaj kilka słów o organicznej solnej paście do zębów.
Dodałam ją do zamówienia z ciekawości.
Przychodzi ona do nas w ładnym, tekturowym opakowaniu (lubię takie :))









Niewielka tubka mieści w sobie 75ml błękitno-przezroczystej pasty.

Patrząc na składniki aktywne: żel aloesowy, sól oraz olejki syberyjskie byłam bardzo zadowolona.
Ale niestety to zadowolenie ulotniło się wraz z pierwszym użyciem pasty.
Mycie nią zębów jest po prostu BARDZO NIEPRZYJEMNE.
Na samym początku oczywiście czujemy sól, ale po dwóch minutach szczotkowania słony smak zamienia się w bardzo gorzki. 
Pastę stosowałam jedynie na noc, ponieważ rano naprawdę potrzebuję świeżości, a słono-gorzki posmak nie jest wskazany na początek długiego dnia.

Cena: 16zł (+ koszt przesyłki)

Czy polecam?
Sama nie wiem, na minus przemawia:
- cena
- bardzo nieprzyjemny smak

A co na plus?
- działanie, pasta bardzo dobrze radzi sobie z oczyszczaniem naszych zębów

Dla ciekawych mocnych wrażeń będzie ok, 
ja może kiedyś jeszcze się skuszę, ale z pewnością na inny smak.

całuję 
kosodrzewina79

PS z ciekawości umyłam zęby solą kuchenną i ... to nie dla mnie :(


środa, 24 października 2012

Ile podcinamy? ... 5cm!

Witajcie, 
moje włosy ostatnio przestały się ładnie układać, skręt był już taki - byle jaki. 
Dzisiaj wybrałam się do fryzjerki, ciachnę tak z 5cm, dla lepszego skrętu - pomyślałam. 
No i mam.


Czy tak wygląda 5cm?




Jestem zła :( 

całuję 
kosodrzewina79

środa, 17 października 2012

upadki...rzecz ludzka :(

Witajcie,
ten post nie będzie dla mnie łatwy, bo kto z nas lubi przyznawać się do porażek, 
bo jednak moje postanowienie sprzed kilku miesięcy okazało się porażką.
Pokazywałam Wam moje wstydliwe "kolekcje": 

Obiecywałam, że nic nie więcej nie kupię, a tu...czy tak wygląda NIC?

całuję
kosodrzewina79

poniedziałek, 15 października 2012

a jednak zmiany... w pielegnacji włosów

Witajcie,
moje ostatnie denko/planowane produkty do pielęgnacji włosów okazały się jednak za słabe, 
stanowczo za słabe. 
Ten przesusz, puch i wypadanie, które ogarnęło moje włosy spowodowało, że postanowiłam jednak urozmaicić pielęgnację.
 Nie ma jak różnorodność.
 Zobaczymy, może ten sposób pielęgnacji u mnie się bardziej sprawdzi.

Kto czyta mojego bloga, ten wie, że pierwotnie powstał on jako moja "terapia" dla włosomaniactwa 
i zakupoholizmu - po prostu w pewnym momencie zapaliła mi się czerwona lampka i postanowiłam coś 
z tym zrobić.
Wyznaczanie produktów do denka okazało się bardzo dobrym sposobem na pomniejszenie ilości kosmetyków, ale jednak nie chcę tego robić kosztem włosów.

Tak więc, stawiam na różnorodność:

SZAMPONY


  • Alverde Men - słabo się pieni, dopiero zaczynam go używać, ale już go lubię
  • Facelle - poprzednia butelka najlepiej spisała się jako płyn do mycia twarzy, zobaczymy co dalej
  • Alepia - użyłam tylko raz
  • Mleczna kąpiel - po prostu szampon z SLS
  • Organique - kupiłam koleżance na prezent, gdy do mnie dotarł okazało się, że ma miesiąć do końca daty ważności :( musiałam zostawić sobie
  • Agafii - od sierpnia czeka i czeka 
  • Mrs. Potters - myję nim włosy i one to uwielbiają
  • Farmona - Miłorząb japoński - uwielbiam za zapach, używam jako oczyszczacza z SLS.
                                                                     ODŻYWKI

  • Isana - żółta - moje włosy ja uwielbiają, najlepszy ratunek na susz i puch
  • Isana wygładzająca - lubię ją, to moja kolejna butelka
  • Joanna z piwem - nie używałam
  • Artiste - jeszcze nie mam zdania
  • Alverde - nie używałam
  • Alepia - tłuścioch :)
  • Agafii - czeka, tak samo jak i szampon z tej serii
  • Tołpa - rewelacja
  • Balea kokosowa - nie używałam
  • Odżywka kadzidłowa do włosów suchych - nie używałam, a korci mnie, korci :)
                                                                           MASKI


  •  Organique - Anti Allergic - jeszcze testuję
  • Joanna maska z jajeczna - UWIELBIAM
  • Scandic Plus - jeszcze nie mam zdania
  • Yves Rocher - maska marokańska - jako dodatek do maski tak, samodzielnie - nie
  • BingoSpa z glinką - lubię
  • BingoSpa mleczna - ok
  • BingoSpa z kaszmirem - nie lubię jej zapachu, a więcej zobaczymy
  • Artiste - rewelacyjna jako dodatek do masek
  • Organique Energizing - nie używałam
  • Natur Vital aloesowa - mam mieszane uczucia
  • Natur Vital - nie używałam
  • Botanico z olejem konopnym - nie używałam
  • Botanico z minerałami z MM - nie używałam
  • Alepia - błoto z MM - nie używałam
                                                            
                                                                 WCIERKI/MGIEŁKI 


  •  Seboradin - uzyłam tylko raz
  • GP - lubię
  • woda różana - uwielbiam
  • Jantar - kocham ten zapach
  • Agafii - lotion/tonik - lubię
  • sok z aloesu - uwielbiam
  • Joanna - ampułki Rzepa - jestem po jednej kuracji, zobaczymy co będzie dalej
                                           
                                                     ZABEZPIECZANIE/STYLIZACJA

  • Isana - żel - dopiero zaczynam swoją przygodę z żelami
  • Wella - pianka - myślę, że mam ja z rok i tak stoi i się kurzy, muszę ją postosować
  • Joanna - serum - mało uzywałam
  • Joanna b/s mleko i miód - UWIELBIAM :)
  • Joanna b/s - mak i bawełna - użyłam dzisiaj pierwszy raz
  • Artego - fluid do włosów - jeszcze nie wiem, co mam myśleć
                                                                
                                                                           OLEJE

                                          tutaj planuję zrobić największe czystki/porządki

  • Alverde paczula i czarna porzeczka -jeszcze nie wiem
  • Alterra - uwielbiam za zapach
  • Hipp - nie spisała się na włosy, dostanie jeszcze jedną szansę
  • Agafii - olej wzmacniający - moc ziół
  • Amla - ta parafina mnie przeraża, ale spróbuję na same włosy
  • Sesa - KOCHAM
  • Khadi Amla - jeszcze nie wiem
  • BabyDream - miałam po niej włosy jak małe dziecko, a nie tego szukam
  • olej rycynowy - lubię
  • olej z pestek winogron - stosuję do OCM, na włosy też
  • GF - olejek łopianowy - nie używałam
  • w grudniu kończą swój okres przydatności do użytku oleje: kokosowy, z malin, z wiesiołka, makadamia i pietruszki - dlatego będę je ostro stosowała

znacie te kosmetyki?
całuję 
kosodrzewina79

PS Proteiny wędrują do:
- keratyna -Kamila Ziel
- jedwab - eve
dziewczyny proszę o Wasze dane :)

niedziela, 14 października 2012

Podsumowanie wrześniowej pielęgnacji włosów

Witajcie, 

dzisiaj przed Wami mocno spóźniony post o mojej wrześniowej pielęgnacji włosów.

Spóźniony, bo nie byłam zadowolona z doboru kosmetyków, a co za tym idzie i mojej całej pielęgnacji we wrześniu.
Do denka wytypowałam produkty (odżywki), których nigdy wcześniej nie stosowałam i po prostu nie znałam ich działania.
  • BF Honey VAX
  • GP balsam łopianowy
  • Gloria - emulsja i maska
  • Alverde z orzecha włoskiego i kasztanowca jadalnego
 A że podchodzę do denka poważnie, to starałam się go przestrzegać. Zużywałam produkty, których zrobiłam duże próbki do rozdania, denkowałam Artego i zaczęłam przygodę z Glorią.




Chociaż na zdjęciu  wydaje się, że jest tego bardzo dużo, czyli była duża różnorodność, to jednak nic bardziej mylnego. Wiem, że zrobiłam włosom krzywdę tym swoim wrześniowym denkiem.
  • szampon Artego - gdy zobaczyłam skład naprawdę bałam się go używać
  • BF - Wax Honey - słaby skład, na plus to tylko ten miód
  • Alverde - pięknie pachniała, ale nie nawilżała, a jedynie obciążała i przetłuszczała
  • Gloria - maska - słaba, tak raz na jakiś czas w ramach detoksu ok, ale nie do użytku codziennego
  • Gloria - emulsja - na początku byłam nią zachwycona, włosy były błyszczące, skóra głowy mniej się przetłuszczała, ale później to była męczarnia - ten chemiczny zapach :(
  • Jantar - mgiełka - w składzie ma alkohol denat - kolejny przesuszacz :(
  • Biovax - maska - puch :(
  • Organique - puch :(
  • Khadi - henna - kto stosuje, ten wie, że oj potrafi, potrafi przesuszyć :(
  • Agafii - olej wzmacniający - i tu ponownie dużo potencjalnie wysuszających ziół
Ja zamiast rzucić w kąt te Glorie, GP czy BF, to nie bo denko - rzecz święta.

We wrześniu pierwszy raz w życiu zrobiłam żel lniany - jak widać naprawdę stan włosów mnie przeraził. Z żelu byłam naprawdę zadowolona :) Wiem, że będę do niego wracała.
 Moje włosy po reanimacji żelem lnianym:



na tym zdjęciu widać jak mało mam włosów na czubku głowy, jak zagęścić włosy?

Jeżeli chodzi o refleksję, która mi się nasuwa po tym miesiącu pielęgnacji, to fakt, że muszę jednak inaczej podchodzić do denka, mniej rygorystycznie, już wiem, że moje włosy i skalp nie lubią monotonii.
Ale o korekcie włosowego denka (pielęgnacji) w następnym poście.
całuję
kosodrzewina79

PS 1
robiąc dzisiaj porządki w półproduktach odkryłam, że mam 4 buteleczki protein - hydrolizowana keratyna i jedwab, ich okres ważności upływa w grudniu 2012roku, ja nie jestem ich w stanie zużyć sama, a nie chcę wyrzucać, dlatego, jeżeli masz ochotę na jedwab/keratynę (z Mazideł), to daj znać w komentarzu (nie mam żadnych wymagań, oprócz bycia moim subskrybentem), na zgłoszenia czekam do jutra tj. 15 października 2012 roku do godz. 20.00, potem wylosuję 1 lub 2 osoby, którym na swój koszt prześlę proteiny.


PS 2 - to już dla wybitnie zainteresowanych - dokładny plan pielęgnacji:


PLAN PIELĘGNACJI WŁOSÓW – WRZESIEŃ

1.09.12
- Wcierka – Agafii ziołowy lotion -regeneracyjny (południe)
- Wcierka - Jantar (wieczór)

2.09.12
- Wcierka – Jantar (południe)
---------------------------------------
- maska Gloria + olej Agafii – wzmacniający – na całą noc

3.09.12 (6 rano)
- Mycie – emulsja Gloria
- Odżywka – Alverde – odżywka z orzechami – do wł. Ciemnych + GP balsam łopianowy
- Po myciu – Joanna b/s – miód i mleko

4.09.12
- Wcierka – Agafii - ziołowy lotion –regeneracyjny (na noc)

5.09.12
- na spryskane mgiełką Jantaru, ale nie umyte włosy -  maska na 3h
(3/4 BioWax do włosów ciemnych i 1/4maska Gloria + 10 kropel soku z aloesu + ekstrakt z alg + ekstrakt z jabłka keratyna hydrolizowana + sok z pestek malin + Wit. E )
--------------------------------------------------------
- olej z kiełków pszenicy – na noc

6.09.12
- mycie – emulsja Gloria
- odżywka - GP balsam łopianowy
- Po myciu – Joanna b/s – miód i mleko
7.09.12
- olej – 3 krople oleju arganowego – na noc

8.09.12 – rano
- mycie – Mypa – szampon aloesowy
- odżywka - GP balsam łopianowy
- Po myciu – Joanna b/s – miód i mleko
----------------------------------------------
wieczór
- Olej arganowy – na 3h
- mycie – emulsja Gloria
- odżywka - GP balsam łopianowy

10.09.12 – wieczór
- maska ( 2 żółtka + 2 łyżki maski Gloria + 1 łyżka oliwy z oliwek + 1 łyżka oleju rycynowego) – na 1h pod czepek
--------------------------------------------------------
- mycie – emulsja Gloria
- odżywka – maska Gloria
- zabezpieczenie – Joanna b/s – mleko i miód

12.09.12
- mycie – emulsja Gloria
- odżywka - GP balsam łopianowy + 2 łyżki mix olej z winogron i olej rycynowy
- zabezpieczenie – Joanna b/s – mleko i miód

13.09.12
- Wcierka - Agafii - ziołowy lotion –regeneracyjny (na noc)
- olej – Agafii – wzmacniający  – na noc

14.09.12 – 6 rano
- szampon Artego odbudowujący
- odzywka – BF miód
- zabezpieczenie – Joanna b/s – mleko i miód
15.09.12
- na noc - żel lniany

16.09.12 (rano)
- maska – żel lniany + Biovax – 2h
-----------------------------------------------
- mycie – szampon Artego
- odżywka – maska Gloria
- zabezpieczenie - Joanna b/s – mleko i miód

17.09.12 (wieczór)
- Wcierka – Agafii – ziołowy lotion regeneracyjny
- olej – Agafii – olej wzmacniający
- maska – żel lniany + Biovax do wł. ciemnych + 5 kropel oleju z kiełków pszenicy + kofeina + ekstrakt z alg – wszystko na 3h
----------------------------------------
- mycie – szampon Artego
- odżywka – BF miód
- zabezpieczenie - Joanna b/s – mleko i miód

19.09.12 (wieczór)
- Wcierka – Agafii – ziołowy lotion regeneracyjny
- maska – żel lniany + Biovax + maska aloesowa
-------------------------------------------------------
- mycie – sok aloesowy + Artego szampon odbudowujący (w stosunki 2:1)
- odżywka – maska Gloria
- zabezpieczenie - Joanna b/s – mleko i miód

20.09.12
-  mycie – Mypa – szampon aloesowy
- odżywka – BF - miód
- zabezpieczenie – Joanna b/s – miód i mleko



22.09.12
- mycie – Mypa – szampon aloesowy + hydrolat szałwiowy
---------------------------------------------------------
Henna Khadi – orzechowy brąz + 4 łyżki maski Gloria – na 2h

23.09.12
- olej – Khadi –Alma
Maska – Biovax + 15 kropel oleju migdałowego + 5 kropel żelu aloesowego + 4 krople elastyny
------------------------------------------------------------
Mycie – emulsja Gloria
Odżywka – BF – miód + 10 kropel ekstraktu z alg + 20 kropel oleju z wiesiołka

24.09.12
- Wcierka – Agafii ziołowy lotion –regeneracyjny
- olej – Agafii - wzmacniający – na 2h
-------------------------------------------------------
- mycie – emulsja Gloria
- odzywka – BF miód

26.09.12
- Wcierka – Joanna – rzepa – ampułka 10ml
- olej – na włosy – Agafii – wzmacniający
-----------------------------------------------------------
Mycie – emulsja Gloria
Odzywka – maska Organique ANTI-AGE

28.09.12
- Wcierka – Joanna – rzepa – ampułka 10ml
- olej – na włosy – Agafii – wzmacniający – 3h
-----------------------------------------------------------
Mycie – emulsja Gloria
Odżywka – maska Organique ANTI-AGE

29.09.12
- Wcierka – Joanna – rzepa – ampułka 10ml
- olej – na włosy – Agafii– wzmacniający – 1,5h
- maska – Joanna – maska jajeczna + Artiste odżywka proteinowa + Olej z wiesiołka
-----------------------------------------------------------
Mycie – emulsja Gloria + szampon Artego
Odżywka – maska Organique ANTI-AGE

30.09.12 – na noc
Wcierka – Joanna – rzepa – ampułka 10ml
Olej – Agafii wzmacniający – na noc

:)

Gloria - emulsja i maska od Polleny Malwy - recenzja


 Witajcie,

dzisiaj słów kilka o dwóch produktach firmy Pollena Malwa,     

a mianowicie - emulsji i masce Gloria.

Przyznaję, że dowiedziałam się o tych produktach na wizażu, gdzie pojawiał się na liście kosmetyków bez SLS i silikonów, używanych do pielęgnacji włosów kręconych. 

Bardzo chciałam ich spróbować, zwłaszcza, że miały one wiele pochlebnych recenzji. A, że zarówno emulsja i maska kosztują ok. 5zł, dlatego na allegro zrobiłam większe zakupy.





 Końcówka sierpnia i wrzesień był w mojej włosowej pielęgnacji 
zdecydowanie pod hasłem - Gloria

Emulsja to 200ml zielonkawego płynu zamknietego w dośc twardym białym opakowaniu. 

Widać, że projektant szaty graficznej zrobił swoje - pewnie w latch 80-tych - i nic w tej kwestii do dnia dzisiejszego nie uległo zmianie. Ale może to i dobrze, bo dzięki temu produkt wbrew pozorom bardzo się odróżnia, od innych kolorowych kosmetyków.

Może w tym tkwi siła Glorii :)

 Jak widać w składzie nie ma nic ciekawego poza ekstraktem z szałwii i pokrzywy. 

Konsystencja - glutowato-wodnista.

Zapach - chemiczny, tak pachniało w salonach fryzjerskich dawno temu.









Myłam nią włosy. W tej roli sprawdzała się naprawdę dobrze. 

Jedynie miała małe problemy z olejami, ale powtarzałam mycie i było ok. Gorzej z jej wydajnością, średnio opakowanie starczało mi na 4-6 myć. 

A co do jej działania na moje włosy, powiem jedno - bardzo ograniczyła przetłuszczanie skóry głowy, po kilku pierwszych myciach byłam w niej zakochana, ale po kilku kolejnych zauważyłam, że również przesuszyła mi włosy. 



Teraz czas na maskę Gloria:



Maska Gloria to plastikowe pudełko z rzadką i pachnącą dośc chemicznie zawartością. 

W jej składzie na przyzwoitym miejscu jest jedynie wyciąg z chmielu, bo prowitamina B5, na którą powołuje się producent, jest jednak za zapachem, czyli w ilościach śladowych.

 

Maskę stosowałam bardzo regularnie na różne sposoby - przed myciem, po myciu na krótko jako odżywke, na dłużej jako maskę, dodałam ją do mikstury z jajkiem, olejem rycynowym i oliwą z oliwek, czy do henny, aby ta tak bardzo nie wysuszała włosów.

I po tych 5-6 tygodniach używania powiem tak: dla mnie jest ona za słaba. Nie potrafiła natłuścić moich suchych włosów, powodowała wysuszenie i puszenie włosów, zbyt rzadka konsystencja sprawiała, że dodana do żółtek, oleju i oliwy spływała z włosów (na zdjęciu widać jak ścieka po szyi i włosach). Za to rewelacyjnie spisała się jako dodatek do henny, bardzo ją rozrzedziła, a to ułatwiło aplikację.

 

Wiem, że można ją wzbogacać półproduktami, ale ja starałam się przetestować jej samodzielne działanie. Owszem dodawałam do niej oleje, ale uważam, że do "tuningowania" masek o wiele bardziej sprawdzają się maski z BingoSpa, są gęstrze, tańsze. 

Ta w moim odczuciu nadaje się idealnie na takie dni włosowego detoksu, kiedy to, po myciu nakładam coś, ale tylko po to, aby łatwiej rozczesać włosy.

Mój upór i postanowienie, że do końca września wykończę emulsje i maski sprawił, że ostatni raz, to już wręcz się zmuszałam do ich użycia, bo przecież tyle kolorowych i pachnących produktów czekało w kolejce.

Czy kupię ponownie emulsję i maskę z Glorii? Cóż, myslę, że jednak nie. Chociaż nie wykluczam tego kroku - kiedys, w przyszłości, a zwłaszcza emulsji, bo naprawdę dobrze umyła włosy i zmniejszyła ich przetłuszczanie, ale to tak co 5 mycie, na pewno nie do regularnego stosowania. 

A maska, po prostu jest za słaba, przynajmniej dla moich suchych i kręconych włosów.

 

Nie są to jednak drogie kosmetyki, dlatego zachęcam Was do ich spróbowania i wyrobienia sobie własnego zdania.

całuję 
kosodrzewina79

wtorek, 9 października 2012

Plan na denko - październik 2012

Witajcie,
dzisiaj tak szybko o moim planie na denko w październiku.

Wiem, że na zdjęciu plan wydaje się ogromny, 
ale wierzcie, że np. z Tołpą czy Artego to patrzymy na siebie od roku, myślę, 
że już czas się definitywnie rozstać.


Nie wiem jak Wy, ale ja i moja skłonność do chaosu potrzebujemy planu.
Jak mogłam bez takiego planu wcześniej funkcjonować - nie wiem.
A jak się do tego zabieram? (pamiętajcie proszę, że ja naprawdę mam za dużo kosmetyków).

1. Dzielę kosmetyki na kategorie i przydzielam do nich kosmetyki, które chcę zużyć:
a) Twarz
- płyn micelarny
- żel do mycia twarzy
- hydrolat/tonik
- kremy
- serum
- peeling
- maseczki
- pasta do zębów
b)Włosy
- szampon z SLS, szampon bez SLS
- odżywki
- maski
- olejek
- wcierka
- mgiełka
- odzywka b/s
c) Ciało
- żele do mycia
- balsam/masło do ciała
- peeling
- krem do rąk/stóp
- dezodorant

UWAGA!!!
oczywiście do denka wybieram kosmetyki, 
które maja realną szansę na zużycie przez najbliższe 30dni, 
zauważyłam, że denko pozwoliło mi walczyć z moim lenistwami, 
np. nie lubię się balsamować, ale wytypowanie balsamu na początku sprawiało, 
że się zmuszałam do nawilżania ciała,
a teraz to polubiłam, nie tak na co dziennie, ale raz na kilka dni i owszem.

2. Zbieram te kosmetyki w jednym miejscu i robię im zdjęcie.
3. Zdjęcie ląduje na pulpicie komputera.
4. Pozostałe kosmetyki odkładam w inne miejsce.


Może ten post komuś wyda się głupi i infantylny, 
ale dla takich włosomaniaczek/zakupoholiczek, jak ja
ważny jest sposób/schemat jak z tego życiowego bałaganu wyjść.

Na mnie on działa, 
ale pamiętam jak jeszcze niedawno śmiałam/dziwiłam się 
oglądając podobne posty u innych dziewczyn.

Wszystkim tym, którzy mają z tym taki sam problem jak ja - życzę powodzenia w denkowaniu.

całuję 
kosodrzewina79

niedziela, 7 października 2012

Denko - wrzesień 2012

Witajcie,
dzisiaj spóźnione wrześniowe denko,
kosmetyków - zwłaszcza tych do włosów jest sporo,
ale to dlatego, że postanowiłam we wrześniu zużyć te produkty,
które otwierałam, aby zrobić z nich "odlewki" do rozdania, które w sierpniu było na moim blogu.

Co zużyłam we wrześniu?


Niektóre produkty zużywałam długimi tygodniami, nawet miesiącami, a inne bardzo szybko.


A tak wyglądał plan na wrześniowe denko: 

- kwiatek - oznacza, że plan został wykonany
- strzałka - oznacza, że produkt przechodzi na kolejny miesiąc/miesiące
- :( obrzydliwy bubel - nie mam siły tego używać
A teraz po kolei:  

TWARZ I ZĘBY


1.  BIELENDA - Ogórek & Limonka - maseczka głęboko oczyszczająca i intensywnie nawilżająca - 2 maseczki w jednym zestawie, pierwsza, ta na bazie glinki ma nam oczyścić skórę, druga - ma tę oczyszczoną twarz nawilżyć. Zostawiłam ją tak, jak zaleca producent na dłużej, ale niestety rano okazało się, że moja twarz pokryta jest całym mnóstwem zaskórników.
Czy kupię ponownie: Nie
ocena: 2/5 
2. Oeparol - Krem intensywnie nawilżający - jedno zastosowanie, to za mało, aby wydać o nim opinię.
3. Peeling enzymatyczny - próbkę dostałam przy zakupach internetowych, ale okazała się za mała, abym mogła o niej coś więcej napisać.
 4. LA ROCHE POSAY - EFFACLAR DUO - dostałam w aptece kilka próbek, zaciekawiły mnie i kupiłam pełne opakowanie, bo promocja była naprawdę ciekawa. 
Dłuższa recenzja po zużyciu całego opakowania.
5. Pollena Ostrzeszów - Biały Jeleń - żel do mycia twarzy z oczarem wirginijskim - niebieski, glutowaty płyn, który jednak okazał się dla mnie za silny, ale to pewnie sprawka SLS. 
Powodował wzmożone wydzielanie sebum.
Resztę zużyłam jako płyn do mycia ciała. 
 Czy kupię ponownie: Nie
ocena: 2+/5
6. ZSK - hydrolat szałwiowy - skóra mojej twarzy uwielbia ziółka, podobnie było z rozmarynowym. 
Spisał się rewelacyjnie jako tonik, płyn do masek oraz jako wcierka do włosów.
Czy kupię ponownie: Tak
ocena: 5/5 
7. Apis - Enzymatyczny peeling do twarzy z żurawiną - najdelikatniejszy sklepowy peeling jaki miałam, po jego uzyciu skóra jest nie tylko oczyszczona, ale i nawilżona. 
Stanowi ciekawe połączenie peelingu i maseczki.
Czy kupię ponownie: Pewnie tak  
ocena: 4/5
8. Apis - Maseczka intensywnie nawilżająca z minerałami  z Morza Martwego - ładnie nawilżała, ale powodowała też, że na twarzy pojawiały się duże, podskórne i bolesne - tzw. "gule". Myślę, że to wina parafiny (mineral oil) na 4 miejscu w składzie.
Czy kupię ponownie: Nie!  
ocena: 3-/5
9. HERBA STUDIO - Tisane - balsam do ust - pomadkę kupiłam zimą, była twarda i nawilżanie nią ust było wręcz bolesne. Ale ciepłe miesiące, gdy inne pomadki rozpływały się, ta była naprawdę idealna. Cudownie nawilżyła/wyleczyła mi usta.
Czy kupię ponownie: Tak
ocena: 4+/5
10. e-naturalne.pl - Peeling enzymatyczny - mój ulubieniec - bardzo mocno czyści, jednak jest również delikatny. Bardzo lubię go stosować.
Czy kupię ponownie: Tak
ocena: 4+/5 
11. ARTDECO - baza pod cienie - miałam ją dokładnie rok, pod koniec była już znacznie bardziej sucha. Ale naprawdę do końca byłam z niej zadowolona.
Czy kupię ponownie: Już kupiłam
ocena: 4+/5
12. Theramed - pasta do zębów - mocny czyściciel, tak od czasu do czasu lubię "wyszorować" nią zęby.
Czy kupię ponownie: Nie wiem
ocena: 4/5
13.  AVA - BioAlga - Maseczka do twarzy z algami morskimi - nawilża porządnie, ale dlaczego ta parafina jest w składzie? 
Niestety moja tłusta cera jej nie toleruje, ponownie pojawiło się kilka zaskórników.
Czy kupię ponownie: Nie
ocena: 2+/5
14. AVA - Maseczka z ekstraktem z pomidora - i znów nie sprawdziłam składu przed zakupem, bo myślałam, że skoro to AVA, to będzie ok, a tam parafina, a u mnie na twarzy zaskórniki i tłusta cera.
Czy kupię ponownie: Nie
ocena: 2-/5



WŁOSY

15. Khadi - Henna - orzechowy brąz - to moje drugie do niej podejście i myślę, że było znacznie bardziej udane, a to dlatego, że do henny dodałam maski Gloria, która spowodowała, że henna znacznie mniej przesuszyła włosy i sama aplikacja była dużo prostsza.
Czy kupię ponownie: Tak!
ocena: 4+/5 
16. Malwa - Gloria - maska regenerująca do włosów suchych i zniszczonych - w moim odczuciu nie jest to maska, co najwyżej średnia odżywka, użyta raz na jakiś czas nawet jest ok, ale przy dłuższym stosowaniu spowodowała przesuszenie moich i tak już suchych włosów. 
Jako dodatek do henny spisała się rewelacyjnie. 
Wzbogacać jednak wolę trochę gęstsze maski.
Czy kupię ponownie: Nie wiem, ale raczej nie 
ocena: 3/5
17. Alverde - odżywka z orzecha włoskiego i kasztana jadalnego - pachnie tak samo pysznie jak moje ulubione lody orzechowe z Zielonej Budki. 
Ale na tym się kończą moje nad nią zachwyty. 
Po prostu jest za słaba do włosów kręconych, czyli bardzo suchych.
Czy kupię ponownie: Nie  
ocena: 3-/5
18. Mypa - Szampon aloesowy do włosów farbowanych - lubię za delikatność i skuteczność,
 po prostu myje.
Czy kupię ponownie: Jeżeli jeszcze gdzieś upoluję, to TAK  
ocena: 5/5
19. Lbiotica - BIOVAX - do włosów ciemnych - wcześniej miałam tę do włosów suchych i zniszczonych, ale bardzo puszyła mi ona włosy, wersja do włosów ciemnych już mniej puszy, ale jednak też. 
Pomijając to nieszczęsne puszenie, to jednak maska nawilża.
Czy kupię ponownie: Nie, ale postanowiłam dać ostatnią szansę BIOVAX-om, kupiłam tę do włosów z tendencją do wypadania
ocena: 3+/5 
20. Malwa - Gloria - emulsja do włosów - z pewnością nie jest to odżywka do samodzielnego stosowania. Myłam nią włosy - z początku byłam zafascynowana, 
bo spowodowała mniejsze przetłuszczanie się skóry głowy, 
ale przy dłuższym stosowaniu okazało się, że i włosów. 
Butelka wystarczyła na pięć użyć. 
Zużyłam 3 opakowania, przy końcu miałam dość jej zapachu i koloru. 
Ale wiem, że w używana od czasu do czasu działa na włosy rewelacyjnie.
Czy kupię ponownie: Nie wiem, ale raczej nie
ocena: 3/5 
21. Green Pharmacy - Balsam do włosów przeciw wypadaniu - jeden z najpiękniej pachnących balsamów - LUBIĘ ZAPACH ŁOPIANU - ale jej działanie jest bardzo słabe, nie poradził sobie z nawilżeniem i ułatwieniem rozczesania włosów po umyciu szamponem z SLS.
Czy kupię ponownie: Nie
ocena: 2+/5 
22. Biochemia Urody - Zestaw - Płyn wzmacniający do włosów - jest na alkoholu, dla mnie za mocny. Użyty raz na jakiś czas jest ok, ale przy częstym stosowaniu trochę wysuszył mi skórę głowy. Gdy rozcieńczyłam płyn hydrolatem szałwiowym było zdecydowanie lepiej, wtedy uwielbiałam tę wcierkę. 
Czy kupię ponownie: Nie wiem
ocena: 4-/5 
 
 23. Beauty Formulas - Honey - Treatment Wax - mało w niej wartościowych składników, właściwie tylko miód. Ułatwiła rozczesywanie, nie wysuszyła, nie spowodowała puszenia, ale nic więcej.
Czy kupię ponownie: Nie
ocena: 3-/5 
 

CIAŁO


 24 - 25. Rexona - dezodorant - UWIELBIAM! - jestem im wierna od lat! Ostatnio ten zielony jest moim numerem 1!. 
 Czy kupię ponownie: TAK
ocena: 5/5
26. Bielenda - Skuteczna kuracja do pielęgnacji biustu - oj długo maltretowałam ten krem.  
Krem jak krem.
 Czy kupię ponownie: Nie wiem
ocena: 3/5
27. Isana - peeling z białą czekoladą i wanilią - dla mnie za słaby, zdecydowanie lepiej sprawdzał się stosowany na sucha skórę. Była to edycja limitowana, dlatego nie ma co się nad nim rozwodzić.
Czy kupię ponownie: Nie
ocena: 3-/5 
28. TOŁPA - Wyszczuplający krem-żel antycellulitowy - żelowa konsystencja, delikatny zapach - te cechy bardzo w nim ceniłam. Delikatnie nawilżał, nie kleiłam się po nim, po prostu był ok. Jakieś znacznego zmniejszenia cellulitu nie zauważyłam.
Czy kupię ponownie: Nie wiem
ocena: 3+/5 
29. DOVE - mydło do mycia w płynie - bardzo je lubię, za zapach i działanie. Pojawia się w mojej łazience kilka razy w roku.
Czy kupię ponownie: pewnie Tak
ocena: 4+/5 
30. Original Source - Lemon & Tea Tree - skuszona obietnicami producenta kupiłam i się rozczarowałam, owszem pięknie pachniał, 
ale na dłuższą metę ten zapach okazał się zbyt intensywny i męczący. 
 Czy kupię ponownie: Nie wiem  
ocena: 3+/5
31. YVES ROCHER - ŻEL POD PRYSZNIC - aloes z Meksyku - jestem mu wierna od lat. Jest naprawdę delikatny i skuteczny.
Czy kupię ponownie: Tak ocena: 4+/5
32. ZIAJA - ARETINA Q - lubiłam go, ale odkąd zaczęłam bardziej uważnie czytać składy trochę moja sympatia do niego osłabła, bo w składzie po wodzie - są dwa sylikony. Ale działał ok.
Czy kupię ponownie: Nie!
ocena: 3-/5

Uff :)
dobrnęłam do końca
a Wy?
całuję 
kosodrzewina79