niedziela, 30 września 2012

Lubię to! - moje ulubione śniadanie - owsianka :)

Witajcie,
dzisiaj pokażę Wam moje ulubione śniadanie,
jest to wersja na bogato,
na co dzień jest ona uzależniona od tego co akurat mam w lodówce,
banany często stosuję wymiennie z jabłkiem, winogronem;
żurawinę natomiast  z migdałami, słonecznikiem czy pestkami z dyni.




SKŁADNIKI:
- 4 łyżki płatków owsianych
- 2 łyżki otrąb owsianych
- ok. 200ml mleka
- łyżka suszonej żurawiny
- pół banana









1. Do garnka wsypuję płatki owsiane



2. Dodaję otręby i mleko i na małym ogniu gotuję ok. 4-5minut.












3. W tym czasie przygotowuję owoce (banan, jabłko, winogrono) i inne dodatki (żurawinę, pestki   z dyni czy słonecznika).










4. Ciepłą owsiankę przelewam do miski i dodaję przygotowane owoce.







Ummm... pychota :)

a potem mała kawka :)

Uwielbiam takie śniadanie. 
Ale przyznaję, że robię je gdy mam tak ok.1h na poranny prysznic, śniadanie, makijaż 
i całe przygotowania do wyjścia. 
W innym przypadku śniadanie ograniczam do szybkiej kanapki.

A co Wy polecacie na jesienno-zimowe śniadanie?
całuję 
kosodrzewina79


niedziela, 9 września 2012

Aloesowa maska algowa - Bielenda Professional - recenzja

Witajcie,

dzisiaj zapraszam Was na spotkanie z aloesową maską algową z Bielendy.

Maski algowe towarzyszą mi od wielu lat. 
Dawniej po oczyszczaniu twarzy zawsze kosmetyczka nakładała mi tę maskę, 
później gdy przeszłam na mikrodermabrazję znów była maska, 
po kwasach też maska algowa. 
Czego bym nie robiła, zawsze kończyłam z maską algową na twarzy.

Ale bardzo lubiłam ten kończący zabiegi moment.
 Pewnego dnia spróbowałam sama, na allegro zamówiłam 2 maski - aloesową i cytrusową.

Dzisiaj kilka słów o aloesowej:




 Przychodzi do nas w dużym, plastikowym opakowaniu z zabezpieczeniem.





W środku znajduje się 190g pudrowego, jasnozielonego proszku z miarką,
która pozwoli nam odmierzać produkt.








ALOESOWA MASKA ALGOWA (z opisu na opakowaniu)
poj. 190g/500 ml = 10 zabiegów
Przeznaczenie:
- każdy rodzaj cery wymagający regeneracji,
- szczególnie skóra problematyczna i trądzikowa,
- dla kobiet i mężczyzn w każdym wieku.
Działanie:
wzmacnia system odpornościowy skóry,
zwiększa napięcie i elastyczność – wyraźny efekt liftingujący,
łagodzi stany zapalne,
wspomaga leczenie skór łojotokowych i trądzikowych,
długotrwale nawilża,
rewitalizuje zmęczoną i szarą cerę,
czyni skórę rozświetloną, gładką i aksamitną.
ALOES - skoncentrowany koktajl witamin, minerałów, enzymów, wielocukrów i aminokwasów, uzyskiwany z miąższu liści certyfikowanej uprawy ALOE BARBADENSIS. Aloes charakteryzuje się szczególnym powinowactwem do ludzkiej skóry. Łagodzi stany zapalne, przyspiesza regenerację skóry i gojenie się ran. Wymusza nowe podziały fibroblastów i produkcję kolagenu, długotrwale i głęboko nawilża skórę, dotlenia tkanki.

ALGINAT (100 % ekstrakt z alg brunatnych) - bogaty w łatwo przyswajalne alginiany, polisacharydy, mikro- i makroelementy, wzmacnia skórę, głęboko nawilża, redukuje zaczerwienienia i podrażnienia.

Stosowanie: 
Na dokładnie oczyszczoną skórę objętą zabiegiem nałożyć serum odpowiednie
do rodzaju cery. Wymieszać 2,5 miarki proszku oraz 3 miarki zimnej wody mineralnej, do
uzyskania gładkiej masy. Maskę rozłożyć równomiernie na całą twarz i szyję łącznie
z powiekami i ustami, pozostawiając wolne otwory nosowe. Po kilku minutach maska tężeje.
Po 20 minutach maskę należy zdjąć w całości.


TYLE TEORII, A TERAZ PRAKTYKA: 




Wykonanie samej maski jest bardzo proste, potrzebujemy:

- maska
- trochę wody mineralnej / różanej / hydrolatu
- naczynia w którym wymieszamy maskę łyżeczką / szpatułką

1. dezynfekcja naczynia
  

2. odmierzamy 2- 2,5 miarki maski       



3. maskę mieszamy z płynem: wodą mineralną, hydrolatem (ja z szałwiowym, ale wolę z aloesowym)
                                        

 4. energicznie mieszamy (pamiętajcie, że zawsze łatwiej i ekonomiczniej dodać wody niż maski )



5. na oczyszczoną twarz nakładamy maskę

jeżeli nakłada nam ją ktoś to ok, 
ale jeżeli nakładamy ją same, to zacznijmy od czoła, poprzez policzki, usta brodę, 
później kładę się i nakładam na oczy

do tego muzyka, którą lubię i mam 20-30 minut relaksu

PS siostrze, która ma bardzo suchą skórę przed maską nakładałam olejek jojoba,
ona w odróżnieniu ode mnie nie chciała maski na usta i powieki, miała jakiś lęk, bała się,
dlatego tak na pierwszy raz usta i oczy zostawiłabym bez maski


  W masce nie wygląda się ładnie, ale nie o to w tym chodzi.

Po kilku minutach maska zaczyna tężeć, a po 20-30 minutach zdejmujemy ją praktycznie w jednym kawałku (tu akurat mi się nie udało :()
Wilgotnym wacikiem zbieramy ewentualne resztki maski i ... tyle. 

Moja skóra jest mi zawsze bardzo wdzięczna za ten zabieg, jest:
- wyciszona
- nawilżona
- napięta
- wszelkie podrażnienia są złagodzone/zlikwidowane
- maska daje niesamowite uczucie chłodzenia, wskazane dla cer tłustych i naczynkowych

cena: ok. 40zł - na allegro

Podsumowując:
z całego serca POLECAM!!!

miałyście kontakt z tę maską?
całuję 
kosodrzewina79

środa, 5 września 2012

Ciekawsze zakupy minionego kwartału (kwartał - 3 miesiące:))



Witajcie,
dzisiaj pokażę Wam kilka ciekawszych zakupów, które poczyniłam w ostatnim kwartale.
Może i Wam coś wpadnie w oko :)


Moje suche stopy i pięty, potrzebują mocnego nawilżania, te produkty sprawdzają się super.
Są jeszcze w aptekach po 6,70zł.


Uwielbiam!
Zachęcam Was do picia :)
to zakupy w gaj-oliwny.pl

zamówiłam 3 rzeczy, a spirulinę dostałam gratis :)


z allegro
ściereczki muślinowe z kilka złotych
oraz podróbka BB - 20zł już przesyłką można dać, aby spróbować



Zamówiłam za zlotewyprzedaze i czekałam na paczkę 21 dni :(

za masła i żel zapłaciłam łącznie 36zł i jak tu się nie skusić :)




Byłam bardzo ciekawa - zwłaszcza tych
ampułek z kiwi.


Z henną Khadi zaprzyjaźnię się chyba na dłużej.
Mój napad na Biedronkę.
A tu kolejny na aptekę internetową, ale warto było. Porównałam ceny z moją osiedlową apteką i zaoszczędziłam 223zł.




Mam już za sobą kurację Triacneal, nic nie dało, spróbuję jeszcze raz.
To były książki za parę złotych, w wolnym czasie zrobię sobie powtórki.





Zakochałam się w tych zapachach. Zwłaszcza jaśminie.






A to akurat dostałam w prezencie od moich urwisów.


Kolejne zamówienie u SETARE - tym razem maseczki do twarzy.



Moje kręcone i suche włosy potrzebują po myciu odżywek b/s.

Moje rosyjskie zakupy, wielkie testy
zaczynam w październiku.



Uwielbiam :)

Odkrycie wielu dziewczyn - Facelle oraz moje ukochane maski z Isana.


W te wakacje udało mi się przetestować 3 różne odżywki z Isana.


To był zakupowy strzał w 10!

Zakochałam się w żelu Kamill i nie skończyło się na 1 opakowaniu.
A szampony aloesowe Mypa są naprawdę mocne i delikatne.



To były też bardzo dobre zakupy, zwłaszcza ta maska Bingospa z glinką.



Waga, dobra rzecz.



Do dezynfekcji, gdy robię maseczki itp.


Może coś Wam się spodobało :)
całuję 
kosodrzewina79