piątek, 31 sierpnia 2012

Wyniki konkursu

Dziewczyny bardzo Wam dziękuję za udział. 

Zestawy otrzymują:
I - Lallane
II - preria
III - kubekczekolady

proszę o dane do wysyłki :)
pozdrawiam
kosodrzewina79

czwartek, 30 sierpnia 2012

Obalamy mity - cz. II - walka o włosy po romansie z drogimi kosmetykami

Witajcie, 
w ostatnim poście opisałam wam moją przygodę z firmą Loccitane,
 która na swojej stronie reklamuje się jako naturalna i ekologiczna.

Tylko przypomnę, że kilka miesięcy temu robiłam już kurację szamponem, odżywką i maską z serii odbudowującej do włosów suchych i zniszczonych. 
Nie byłam zadowolona.
I w sierpniu w ramach akcji denko postanowiłam kurację dokończyć, miałam szampon, 
odżywkę i 8 próbek maski.

Efekty: 
- swędzenie skóry głowy
- straszne przetłuszczanie
- oklap
- puch/siano
- smutne loki :(


Znam swoje włosy i wiem, że wtedy cierpiały, ale nie chciałam przerywać testowania. 
Kombinowałam to z kolejnością używania, to z czasem aplikacji na włosy. 
I nic.

Po kuracji Loccitane wróciłam do znanych mi i sprawdzonych kosmetyków:
 oczyściłam włosy szamponem z SLS i na pół godziny nałożyłam maskę, którą moje włosy kochają. 

Przy kolejnym myciu użyłam Facelle Fresh i maski Organique.



Oczyszczone włosy pragnęły nawilżenia, 
dlatego może to kogoś zdziwi, ale 1/2 opakowania maski Isana nałożyłam od linii czoła po końce. 
Już nawet mogłam mieć włosy tłuste, ale aby nie takie wióry i siano, jakie miałam obecnie. 
Po kilku minutach włosy maskę "wypiły" całkowicie, zmyłam ją jednak dopiero po ok.30 minutach.


A oto moi bohaterowie:




Szampon aloesowy i maskę z Isany polecam z czystym sercem 
(są to już moje kolejne opakowania), 
natomiast z recenzją płynu Facelle i maski Organique jeszcze się wstrzymam, 
ponieważ nie skończyłam jeszcze testów, a nie chcę chwalić dnia przed zachodem słońca.

A Wy macie swoich włosowych pewniaków?
całują 
kosodrzewina79





wtorek, 28 sierpnia 2012

Obalamy mity! Loccitane - odbudowujący szampon, odżywka i maska

Witajcie,

dzisiaj popełnię post o mojej włosowej przygodzie z kosmetykami firmy Loccitane.

Sklep Loccitane widziałam kilka lat temu spacerując z siostra po brukselskich ulicach. 
Pamiętam, że wtedy zrobił on na mnie wielkie wrażenie: oszałamiające zapachy unosiły się jeszcze przed sklepem, do tego pięknie wyeksponowane kosmetyki oraz bukiety suszonych kwiatów. 
Ale te ceny :(
Pamiętam, że pooglądałam te cudeńka, ale dotknąć bałam się czegokolwiek.
Ale wtedy był to dla mnie po prostu piękny sklep, na długo go zapamietałam.

Dlatego, gdy kilka lat później zobaczyłam znajomy wystrój i te ... bukiety lawendy, bardzo się ucieszyłam.

Pierwszy krem z masłem shea dostałam, bo przyszłam do sklepu z numerem "Zwierciadła". 
I wtedy rozpoczęła się moja miłość do Loccitane. 
W moich zbiorach pojawił się drugi, trzeci, czwarty i kolejny  krem (kakaowy i różany - to moje ulubione).


Pewnego dnia naszło mnie na rozjaśnianie włosów. 
Koleżanka - wtedy początkująca fryzjerka - stwierdziła - dekoloryzacja.
Po tym zabiegu przez chwile byłam platynową blondynką, ale później jedna farba, za chwilę druga.
Stałam się istotą zółtowłosą ... z zielonymi pasemkami.
Po tych wszystkich zabiegach moje włosy nie chciały się kręcić (chociaż normalnie nie miałam z tym problemów), dlatego te "żółtka" katowałam jeszcze codziennie prostownicą.

Z wilką nadzieją przekroczyłam progi sklepu Loccitane. 
Oczekiwałam, że jak wydam 100-200zł, to stanie się cud. 
Niestety nawet regularne stosowanie szamponu, odżywki i maski nie wpłynęło w pozytywny sposób na stan moich włosów.
Zniechęcona produkty odstawiłam je i eksperymentowałam sobie z czymś innym.
Później dowiedział sie o wątku dla zakręconych na wizażu i stopniowo przestawiałam się na pielęgnację zgodną z CG.
Włosy pomału zaczęły przypominać moje "stare włosiska", chociaż koloru nie chciały trzymać. 
Kolejne farby zmywały się po tygodniu.
W końcu przestałam je farbować, nauczyłam się żyć z odrostem. 
Ale ciągle DBAŁAM O WŁOSY - wcierki, oleje i dużo masek.
Wiele osób zauważyło znaczną zmianę w wyglądzie moich włosów.

Ostatnio (za sprawą DENKA) wróciłam do kuracji produktami Loccitane. 
Miałam szampon, odżywkę i dużo próbek maski.

Przy zakupie Pani wmawiała mi, że są to naturalne kosmetyki, które zawierają tylko naturalne oleje.
Czyżby?
Kilkumiesięczna lektura wizażu i blogów sprawiła, że nauczyłam się czytać składy,
kiedyś tylko wąchałam kosmetyk, dzisiaj patrzę na INCI 
i w tych naturalnych i ekologicznych kosmetykach widzę silikony 
i pq.

SKŁAD SZAMPONU (65zł/300ml):
Aqua/Water, Tea-Lauryl Sulfate, Disodium Laureth Sulfosuccinate, Laureth-2, PEG/PPG-120/10 trimethylolpropane trioleate, Angelica Archangelica Root Oil, Lavandula Angustifolia (Lavender) Oil,Pelargonium Graveolens Flower Oil, Cananga Odorata (Ylang Ylang), Citrus aurantium dulcis orange oil, Lavendula hybryda oil, Laurdimonium Hydroxypropyl Hydrolyzed Wheat Protein, PEG-120 Methyl glucose dioleate, PEG 40 Hydrogenated Castor Oil, Perfum, Coco-Glucoside, Sodium chloride, PEG/PPG-14/4 Dimethicone, Sodium Benzoate, Glyceryl Oleate, Ethylhexylglycerin, Panthenol, Polyquaternium-7, Cirtic acid, Cocamidopropyl betaine, Polyquaternium-10, Potassium sorbate, Propyle glycol, Phenoxyethanol, Hydrogenated,, Palm glycerides citrate, Pentaerythrityl tetra-di-t-butyl hydroxyhydrocinnamate, Tocopherol, Limonene, Linalol.




SKŁAD ODŻYWKI (65zł/250ml):
 Aqua, Cyclomethicone, Dimethicone, Glycerin, Cetearyl alcohol, Prunus amygdalus dulcis (Sweet Almond) Oil, Lavandula hybrida oil, Angelica archangelica root oil, Lavandula angustifolia (lavender) oil, Pelargonium graveolens flower oil, Cananga odorata flower oil, tilia platyphyllos extract, Citrus aurantium dulcis (orange) oil, Helianthus annuus (sunflower) sed extract, Rosmarinus officinalis (rosemary) leaf extract, peg 40 hydrogenated castor oil, Behentrimonium chloride, Perfume, Phenoxyethanol, Tocopheryl acetale, Ethylhexylglycerin, Panthenol, propylene glycol, Tocopherol, limonene, Linalol.


SKŁAD MASKI (110zł/250ml): 
Aqua/water, Cyclomethicone, Cetearyl alcohol, Helianthus annuus  (sunflower) seed oil, Dimethicone, Glycerin, Cetyl alcohol, Behentrimonium chloride, Triticum vulgare (wheat) germ oil, Butyrosperum parkii (shea butter), Citrus aurantium dulcis (orange) oil, Rosmarinus officinalis (rosemary) leaf extract, Lavandula hybrida oil, Angelica archangelica root oil, Lavandula angustifolia (lavender) oil, Pelargonium graveolens flower oil, Cananga odorata flower oil, Helianthus annuus (sunflower) sed extract, Citric acid, Butylene glycol , Parfum (fragrance), Sodium pca, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Ethylhexyl methoxycinnamate/octinoxate –butyl/methoxydibenzoylmethanr / avobenzone, Ethylhexyl salicylate / octisalate, Tocopherol, Ceteareth – 33, Silica, limonene, Linalol, Ci 77491/iron oxides

Opakowanie: plastikowe butelki (szampon i odżwka), maska - plastikowy słoik, szampon i odżywka - plastikowe butelki - zamknięcie wbrew pozorom wcale nie wygodne, gdy miałam mokre ręce łatwiej mi było odkręcić korek, niż go otworzyć.

Konsystencja: szampon - przezroczysty, pięknie pachnie i bardzo dobrze się pieni, odżywka- bardzo wodnista lekko pomarańczowa ciecz, maska - biała, średnio-gęsta.

                                                                                                                          
Mój powrót to kosmetyków Loccitane uważam za nieudany. 
Zresztą sami zobaczcie zdjęcia włosów.
                                                                              
Włosy z jakimi zaczynałam kurację Loccitane.








 Po Loccitane: 


 Nie lubię tych zdjęć. Włosy wtedy naprawdę miałam fatalne. 
Tłuste, rozprostowane "siejpy"
Bardzo swędział mnie też skóra głowy. 




Przyznaję, że pierwszy raz w życiu, tak bardzo czekałam, 
aż skończy mi się produkt do włosów.



W następnym poście pokażę Wam czym je ratowałam.
Tak, włosy po kosmetykach za 240zł, ratowałam takimi za 25zł.
I jeszcze jedno, nikt nie powiedział, że drogi kosmetyk musi być rewelacyjny i jest lekarstwem na wszystko.
Życzę Wam dużo wiedzy i rozwagi w zakupach kosmetycznych
całuję 
kosodrzewina79










sobota, 25 sierpnia 2012

Konkurs ZAMKNIĘTY!!!

Witajcie,
dzisiaj obiecywane wcześniej rozdanie (konkurs):


Do wygrania są 3 zestawy 
składające się z 2 kosmetyków pełnowymiarowych oraz 9 dużych próbek 
(w skład próbek wchodzą 3 maski do włosów, 1 odżywka, 1 szampon oraz 4 olejki).
Oto zestawy:

ZESTAW I

 a) produkty pełnowymiarowe
- Biosilk
- Dove - spray ochronny przed wysoką temperaturą
b) próbki
- Scandic Plus - maska proteinowa (120ml)
- Kallos - maska Latte (120ml)
- BioWAX - maska do włosów ciemnych (120ml)
- BF Wax - odżywka miodowa (100ml)
- BingoSpa - szampon jajeczny (110ml)
- Dabur - olejek Amla (10ml)
- Nami - olejek z korzenia łopianu i ziół (10ml)
- BD olejek (10ml)
- Khadi - olejek stymulujący wzrost włosów (10ml)

ZESTAW II


a) produkty pełnowymiarowe
- Biosilk
- Avon - serum na suche i zniszczone końcówki
b) próbki
- Scandic Plus - maska proteinowa (120ml)
- Gloria - maska (120ml)
- BingoSpa - maska z kaszmirem i kolagenem (120ml)
- GP - odżywka łopianowa (100ml)
- Nami Mleczna Kąpiel - szampon jajeczny na serwatce mlecznej (110ml)
- Sesa - olejek (10ml)
- Vatika - olejek kokosowy (10ml)
- Alterra - olejek pomarańcza i brzoza (10ml)
- Dabur - olejek Amla (10ml)


ZESTAW III


 a) produkty pełnowymiarowe
- Biosilk
- Jantar - mgiełka nawilżająco - ochronna
b) próbki
- Scandic Plus - maska proteinowa (120ml)
- Scandic Plus - maska kokosowa (120ml)

- BingoSpa - maska 40 składników (120ml)
- Alverde - odżywka do włosów brązowych (100ml)
 Nami Mleczna Kąpiel - szampon łopianowy na serwatce mlecznej (11oml)
- Vatika - olejek kokosowy (10ml)
- Hipp - oliwka (10ml)
- Alverde - olejek paczula i czarna porzeczka (10ml)
- Khadi - olejek Amla (10ml)


ZASADY:
1. Obowiązkowo:
a) Musisz być publicznym obserwatorem mojego bloga
b) Odpowiedź na pytanie: Który wpis na moim blogu wydaje Ci się najciekawszy i dlaczego?
2. Dodatkowo:
a) Możesz zrobić na blogu notkę lub dodać zdjęcie na pasku bocznym (+1 los)
b) Możesz dodać mnie do blogrolla (+1 los)
c) dotychczasowi obserwatorzy (+1 los)
3. Rozdanie trwa od 25.08.2012r do 30.08.2012r do 23.59.
4. Brak odpowiedzi na pytanie dyskwalifikuje z konkursu.
5. Na adresy do wysyłki czekam do 2.09.12 do 23.59.
6. Nagrody wysyłam jedynie na terenie Polski.
7. Fundatorem nagród jestem ja sama, czyli autorka bloga kosodrzewina79.
8. Konkurs jest ważny przy zgłoszeniu minimum 20 osób.


WZÓR:
Obserwuję jako:
notka/pasek boczny - TAK/NIE - link
blogroll - TAK/NIE - link
obserwowałam przed rozdaniem - TAK/NIE
wybieram zestaw I lub II lub III
odp.na pyt.: Który wpis na moim blogu wydaje Ci się najciekawszy i dlaczego?

pozdrawiam serdecznie
kosodrzewina79

piątek, 24 sierpnia 2012

lakier Golden Rose RICH COLOR ONE STEP nr 13

Witajcie,
zaprezentuję Wam dzisiaj mój ostatni lakierowy nabytek: 
Golden Rose
 RICH COLOR ONE STEP
nr 13
cena 6,99zł

 PLUSY:
- wreszcie ładna buteleczka
- wygodny pędzelek
- cena
- naprawdę jedno krycie wystarczy :)

  (baza i top-coat - brak, 
2 warstwy - ale to już bardziej z przyzwyczajenia, niż potrzeby)



 Mam go na paznokciach 24h i wszystko jest ok :)
pozdrawiam serdecznie
kosodrzewina79

edit. po 24h na paznokciach pojawiły się znaczne ubytki lakieru ;(

Kobieta ... kobietom (podpaski Facelle)

Witajcie, 
do powstania tej notki skłoniła mnie pewna rozmowa, której byłam świadkiem w Rossmannie. 

Przy "półce intymnej" stała mama z młodą córką i starały się wybrać podpaski. 
Mama próbowała coś doradzać córce. 
Dało się wyczuć, że dla dziewczyny są to początki w "byciu kobietą".
Rozdrażniona kobieta odchodząc od nadal oglądającej opakowania córki
 - westchnęła - 
"przecież to tylko podpaski".

Myślę, że tylko i aż.

Możemy żalić się na kobiecy los,
 deklarować wyższość tamponów na podpaskami, ale i tak po nie sięgamy.


Obecnie w Rossmannie podpaski Facelle są w promocji po 2,99zł.
Niby wszystkie podpaski są takie same, no ale jednak nie do końca.




pozdrawiam serdecznie Was kobitki :)
kosodrzewina79

czwartek, 23 sierpnia 2012

Rosyjskie kosmetyki do włosów - przemyślenia po zakupowym szaleństwie

Witajcie,
a zaczęło się tak niewinnie.

Zobaczyłam kilka kosmetyków na blogach dziewczyn, które lubię.
I tak poszło jedno zamówienie, później drugie i trzecie.
Ale tak jak już pisałam w innym poście, z zakupami KONIEC.







I zamówienie zrobiłam u SETARE - blogerka, która rozkręca swój biznes (trzymam kciuki)
i chociaż zamówienie nie było duże, to otrzymałam gratisy (myjka i mini balsam).








II zamówienie 
zrobiłam w sklepie na B. 
Z czasem gdy porównuję ceny, widzę, że jest to drogi sklep, ale to co muszę im przyznać, to to, że mają duży asortyment i naprawdę błyskawiczną przesyłkę. 
Gratisów brak :(



III zamówienie sklep na K. 
Ceny niższe niż w poprzednim, ale często duże braki w sklepie. 
Już kilka razy chciałam coś kupić, ale zawsze czegoś nie było. 
Na minus też to, że gdy złożyłam zamówienie, opłaciłam je i już właściwie czekałam na paczkę, to dostałam e-mail, że mojej maski do twarzy zabrakło. Mogłam dostać zwrot pieniędzy, albo zamówić inną, 
wzięłam inną. 
Długo też czekałam na przesyłkę. Gratisów brak :(


Moje przemyślenia:
dziewczyna z pierwszego zamówienia - jeszcze się stara. Dwa pozostałe sklepy mają już swoich klientów, swoje zyski, widząc ten BUUM na rosyjskie kosmetyki - pewnie duże. 
O kosmetykach nie mogę zbyt wiele powiedzieć, bo "czekają", obecnie testuję coś innego, 
a po prostu nie chcę mieszać, bo chciałabym, tak sama dla siebie wiedzieć, czy w przyszłości warto je kupić, czy może jednak lepiej zapomnieć o nich i wydanych na nie pieniądzach.

Pozdrawiam Was serdecznie
kosodrzewina79

środa, 22 sierpnia 2012

Moje kosmetyki do pielegnacji włosów - cz. VII - oleje (olejki)


Witajcie, 

to już ostatnia część włosowych kosmetyków, teraz czas na: 

oleje (olejki):


do tego dochodzą jeszcze takie "kuchenne" oleje jak : oliwa z oliwek, słonecznikowy, rzepakowy, ale ich nie używam do włosów, no może poza tym pierwszym. 

A jakie są Wasze ulubione oleje do włosów?

pozdrawiam
kosodrzewina79

Moje kosmetyki do pielegnacji włosów - cz. VI - wcierki i mgiełki

Witajcie,
 zbliżamy się do końca moich przeogromnych zbiorów kosmetycznych,
teraz:

WCIERKI I MGIEŁKI




 Jak widać uwielbiam Jantar.
Bardzo długo szukałam jej tak starconarnie, jak juz dopadłam, to zrobiłam zapas. 
Lubię ten zapach. A Wy?

pozdrawiam
kosodrzewina79

Moje kosmetyki do pielęgnacji włosów - cz. V - odżywki b/s (zabezpieczanie) i stylizacja

Witajcie,
przed nami kolejna porcja moich kosmetyków, dzisiaj z działu: 

zabezpieczanie i stylizacja

pozdrawiam Was serdecznie
kosodrzewina79

edit. 25.08.2012r
skończyła mi się odzywka b/s a zobaczyłam pierwszy raz tę serię, więc musiał kupić :)

 

wtorek, 21 sierpnia 2012

Moje kosmetyki do pielegnacji włosów - cz. IV - maski

Witajcie,
dzisiaj kolejna część mojej włosomaniaczkowej kolekcji kosmetyków, teraz - maski.


MASKI




Razem 36 masek.
Wiem: kiedy Ty to zużyjesz?

Myślę o takim "próbkowo-odlewkowym" rozdaniu, już kupiłam pudełeczka i buteleczki po 100 i 50ml.

Napiszcie,co by Was najbardziej ucieszyło?
Co chciałybyście przetestować?
A czego nie?
To pytanie dotyczy również szamponów i odżywek.
pozdrawiam
kosodrzewina79


poniedziałek, 20 sierpnia 2012

lakier INGLOT 874


Witajcie,
uwielbiam pomalowane paznokcie, kiedyś były to tylko jasne kolory, tak od roku czerwienie i ciemne kolory. 
Dzisiaj prezentuję Wam lakier INGLOT 874. 





Baza i top coat z OPI. Na paznokcie siostry nałożyłam dwie warstwy. 
Kolor jest bardzo delikatny, ale jednocześnie widoczny - mistrz subtelności.
Podoba się Wam?
pozdrawiam serdecznie 
kosodrzewina79

niedziela, 19 sierpnia 2012

Moje kosmetyki do pielęgnacji włosów - cz. III - odżywki d/s

Witajcie,
przed nami cz.III moich wstydliwych! zbiorów kosmetycznych.


ODŻYWKI d/s


Tak, wiem to jest chore.
Naliczyłam 45 odżywek.
Ale to naprawdę KONIEC z zakupami.

Mam nadzieję, że Was to nie przeraziło i nie zraziło do mnie.
pozdrawiam
kosodrzewina79

Moje kosmetyki do pielęgnacji włosów - cz.II - odżywki myjące oraz inne myjadła

Witajcie,
dzisiaj cz.II moich zbiorów do włosów. 

Zacznę od:


ODŻYWKI MYJĄCE

Widać, że lubię Isanę wygładzającą i Mrs.Potters, Gloria i odżywka z EcoSpa czekają na swoją kolej.


INNE MYJADŁA DO WŁOSÓW

Żel Facelle bardzo lubię, była promocja więc zrobił się mały zapasik.

Łącznie z szamponami z cz.I wyszło 40 sztuk.

Myślę, że jest to naoczny dowód na to, że te kosmetyki otaczają mnie "za bardzo".
Przed Wami jeszcze moje zbiory odżywek, masek, olei, wcierek
oraz produktów do zabezpieczania i stylizacji.

Pozdrawiam Was serdecznie,
kosodrzewina79