wtorek, 11 grudnia 2012

Zimowa pielęgnacja włosów - stawiam na oleje i masła

Witajcie,
każdego dnia uczę się na nowo pielęgnacji twarzy i włosów.
Odnośnie tych ostatnich wiem, że są wysokoporowate, dlatego wykluczyłam z pielęgnacji oleje nasycone (shea, palmowy, kokosowy, babassu).

Żółta odżywka Garniera z karite (shea) i awokado bardzo puszyła mi włosy, Isana z olejkiem babassu też nie dała rady z puchem (w wakacje, chociaż wcześniej - wiosną - była idealna), olej kokosowy spowodowała gigantyczne wypadanie włosów.



Dlatego wszystkie tego typu masła i odżywki poszły w odstawkę.
Ale ostatnio, gdy robiłam porządki w olejach zauwazyłam, że kokosowy z Mazideł ma okres ważności tylko do grudnia 2012. Szkoda mi go było wyrzucać, dlatego postanowiłam dodać go do maski na włosy, którą nakładałam przed myciem włosów.




Olej spisał się rewelacyjnie! Do 3-4 łyżek maski proteinowej Scandic dodałam 2 łyżki ciepłego oleju, łyżkę żelu aloesowy lub hialuronowego i łyżkę maski z glinką marokańską. Taką miksturę nakładałam na suche włosy. Ilość maski jest spora, dlatego włosy były tak przyjemnie opatulone tą całą miksturą. Spinałam włosy klamrą i nakładałam czepek. Tak potrafiłam chodzić nawet 3-5h. Później włosy myłam szamponem bez SLS i normalnie nakładałam odżywkę.
Oczywiście bałam się puchu i przetłuszczonych włosów. A tu nic. Pomimo noszenia czapki, włosy nie są przetłuszczone (a niestety mają one do tego tendencję). Jest to ta dociążona miękkość, nawilżenie i blask, o którą tak ciężko włosom kręconym.

Wczoraj, idąc za ciosem poprzednich eksperymentów postanowiłam wykorzystać masło mix, które sama zrobiłam z myślą o okolicach oczu, dłoniach, łokciach i piętach. W składzie tego masła jest olej kokosowy, więc również  musiałam je wykończyć.
Masło wrzuciłam w ciepłej wodzie, aby zmieniło konsystencję na płynną i dodałam je do maski - tym razem BingoSpa - kaszmir i kolagen + żel aloesowy i maską z glinką marokańską. Kompres trzymałam 4h.


Efekt? Włosy wspaniale nawilżone, aż takie wilgotne od nawilżenia.
Dowodzi to tylko jednego, że tak naprawdę włosy się zmieniają i w różnym czasie potrzebują innej pielęgnacji. Domyślam się, że pewnie latem miałabym puch i tłuste włosy, ale zimą te masła/oleje jako dodatek do masek sprawdzają się wspaniale.

Jaki z tego morał? Włosy są zmienne, a my nawet po kilku miesiącach świadomej pielęgnacji, nie możemy jednak powiedzieć, że znamy je do końca.
Dlatego zachęcam Was do rozsądnych eksperymentów.
całuję
kosodrzewina79


24 komentarze:

  1. pięknie błyszczą :) ja muszę się wziąć za te moje włosy w końcu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zachęcam, myślałam, że zima może być tylko trudnym i złym czasem dla włosów,a tu jednak nie :)

      Usuń
  2. Twoje włosy fantastycznie błyszczą:) Trzeba też pamiętać, że w miarę stosowania świadomej pielęgnacji nasze włosy mogą zmienić porowatość:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda, myślę, że moje zrobiły się mniej porowate :)

      Usuń
  3. Fajny patent. Ja mam olej kokosowy do lutego 2013, więc od października gości stale na moich włosach. Ja o dziwo mam niby wysokoporowate(kręcone, zniszczone), ale lubią masła - kokosowe do olejowania i odżywkę b/s z masłem shea. Też kiedy robiółam podobną miksturę na bazie Joanny Naturii, ale jakoś mi nie przypadła do gustu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie chyba jednak oleje lepiej sprawdzają się w maskach niż solo

      Usuń
  4. śliczne błyszczące włosy. Ja już dawno przekonała się do dodawania glinek do masek do włosów (i maseczek glinkowych na skórę głowy), ale cały czas szukam idealnego oleju do włosów :/
    obserwuję i zapraszam do tego samego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie błyszczą, zazdroszczę ;) Chyba zacznę stosować maski wzbogacone przed myciem - dotąd używałam tylko oleju przed ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie olej + maska dają lepszy efekt, sam olej, np. łopianowy lekko wysusza mi włosy

      Usuń
  6. ojejku jakie piękne wlosy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę zrobić sobie taki mix :)
    Co do oleju kokosowego to u nie sprawdza się lepiej zimą niż latem :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Włoski prezentują się naprawdę pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny połysk :) Lubię maski Scandic, polecasz tę z proteinami?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie używam tej Watermask - owocowej i muszę przyznać, że proteinowa jest lepsza, bardziej gęsta, treściwsza, niedługo wezmę się za kokosową, wtedy coś więcej napiszę, pozdrawiam

      Usuń
  10. Piękne masz włosy...:)

    Zapraszam do mnie na rozdanie 4 cennych nagród...:)
    Pozdrawiam...:)

    http://otulona-zapachem.blogspot.com/2012/12/moje-pierwsze-rozdanie-i-nagrody.html?showComment=1355157714441

    OdpowiedzUsuń
  11. Kurcze, ja kompletnie nie mam weny do robienia masek i tego typu rzeczy.
    Zaniedbałam dosłownie wszystko, ale u Ciebie widzę pielęgnacja pełną parą.
    Piękne i słodkie są te loczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak, powróciłam do stosowania masek przed myciem głowy, moje włosy to lubią :)

      Usuń
  12. Jakie cudne włosy!!!
    Łał :D

    Zapraszam na konkurs - do wygrania piękny naszyjnik ;)
    Warto spróbować :D
    http://agelamarvelous.blogspot.com/2012/12/contest-with-toowee.html

    OdpowiedzUsuń