czwartek, 27 grudnia 2012

NaturVital - Sensitive - maska aloesowa - recenzja

Witajcie,
przychodzę do Was dzisiaj z krótką recenzją maski aloesowej z NaturVital, którą możemy dostać jedynie w drogerii Natura za ok. 25zł.



Na maskę trafiłam zupełnie przez przypadek, szukałam serii aloesowej MYPA, ale ekspedientka poinformowała mnie, że niestety ta, została już wycofana, ale jej "następcą" jest właśnie NaturVital.
I tak oto stałam się posiadaczką powyższej maski.

O samej masce nie możemy zbyt wiele poczytać, ponieważ na opakowaniu widnieje błędnie naklejona informacja - o odżywce szałwiowej :(


                                             Ale to, co mnie w niej zauroczyło to skład:

Aqua (woda), Cetearyl Alcohol (emolient tłusty, zapobiega odparowywaniu wilgoci z powierzchni włosa), Aloe Barbadensis Leaf Juice (sok z liści aloesu, wspaniale nawilża i poprawia mikrokrążenie skalpu), Cetyl Esters (emolient tłusty), Glycerin (gliceryna), Juniper Communis Fruit Extrat (ekstarakt z owoców jałowca - doskonały na skalp), Behetrimonium Chloride, Panthenol, Cetrimonium Chloride, Parfum: Phenoxyethanol, Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid, Cl 7789




Co z tym składem? - maska jest mieszanką tłustych, dobrych! alkoholi, soku z aloesu, gliceryny ekstraktu z jałowca i pantenolu - dla mnie bomba!

Opakowanie -poręczna, zielona puszka z ciekawym wieczkiem, które można tradycyjnie odkręcić lub po prostu otworzyć:


Zapach: typowo aloesowy - świeży i kwaśny,

Konsystencja - biała i bardzo gęsta maska, gdy bawiłam się wzbogacanie innych masek i trochę przesadziłam z płynnymi półproduktami, wystarczyło, że dodałam łyżkę tej maski i wszystko trzymało się na włosach, a nie z nich spływało,


Moje włosy - długie, naturalnie kręcone, wysokoporowate, suche i bardzo łatwo puszące się, szybko się odkształcają, od pół roku już tylko henna - orzechowy brąz + w 95% pielęgnacja bez silikonów, która zdecydowanie służy moim włosom - wydobywa ich blask i skręt.

Działanie na moich włosach:

- fantastycznie nawilża - moje zazwyczaj suche włosy były wręcz wilgotne od nawilżenia
- doskonale zmiękcza
- dodaje włosom blasku, a o to bardzo ciężko włosom kręconym
- włosy były bardzo elastyczne, fantastycznie się kręciły (to efekt dobrego nawilżenia)
- posiadaczki włosów wysokoporowatych, kręconych powinny z nią uważać w upalne dni, humekanty + upały/wysoka wilgotność = puch, wtedy trzeba do maski dodać oleju - sprawdziłam!
- uważam, że moim włosom najlepiej służy ona w okresie od jesieni do wiosny 
- uwielbiam maski, które swoją konsystencją, tak otulają moje włosy - ta była w tym mistrzem,
- polecam dodawać ją do masek proteinowych i emolientowanych, po prostu bawmy się nią! (u mnie rewelacyjnie sprawdzała się z maskami Joanny z Apteczki Babuni - jajeczną i z miodem i mlekiem)

Jej jedyny minus to dostępność - od wielu tygodni, nawet miesięcy nie widziałam jej w Naturze :(


moje włosy po 30 minutach z maską

                              
                                      Próbowałam uchwycić je w ruchu, ale średnio wyszło:






Z całego serca polecam!
całuję 
kosodrzewina79

28 komentarzy:

  1. Jak będę w PL to na pewno jej poszukam w Naturach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja już po którejś pozytywnej recenzji chciałam ją zakupic, ale na półce nie było nawet po niej śladu... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. byłam wczoraj w Naturze, po raz pierwszy od wielu miesięcy była na półce :)

      Usuń
  3. miałam ją w ręce ostatnio, ale nie kupilam ;(

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja uwielbiam ta wersje przeciw wypadaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam i maskę i odżywkę z tej serii :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne włosy ;-) Maskę kiedyś widzialam, ale stwierdziłam, że troszkę drogawa :P

    OdpowiedzUsuń
  7. może też ją wypróbuję :)
    piękne masz włosy!

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam ją, ale jakoś na moje włosy nie zadziałała za dobrze... :/ Planuję kupić drugą z tej serii fioletową może bardziej się sprawdzi.

    OdpowiedzUsuń
  9. Skład krótki i przyjemny dla oka. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. O proszę, ja się z nią w ogóle jeszcze nie spotkałam :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam ją! Widać, że Twoje włosy są świetnie nawilżone, wyglądają super :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciągle jej szukam i szukam i nie mogę znaleść!

    OdpowiedzUsuń
  13. proszę! szukalam dziś recenzji tej maski a tu nie dosyć, że jest taka wyczerpująca to jeszcze świeżynka bo z dzisiaj! :)) weszlam na Twojego bloga pierwszy raz i juz wsiąknęłam! chyba wszystkie posty juz widzialam :) bede wpadać regularnie, pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Skład rewelacyjny! Uwielbiam kosmetyki do włosów z aloesem:D Jutro wybiorę się do Natury poszukać jej - może zrobię sobie mały poświąteczny upominek ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Na tą maskę mam ochotę od bardzo, bardzo dawna. Nie zliczę, ile razy miałam ją już w koszyku, a potem się rozmyślałam. Może w końcu kupię.;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Też o niej pisałam:) swoją kupiłam w drogerii Aster.

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam 2 opakowania, zachwyciła mnie tym, że moje fale miały po niej świetny skręt, były cudownie nawilżone, elastyczne i gładziutkie, jak z reklamy ;)
    Ale też od jakiegoś czas nigdzie jej nie widzę :(

    OdpowiedzUsuń
  18. U mnie na blogu też widnieje jej recenzja i działanie na włosach jest podobne jak u Ciebie :)
    Również mam zastrzeżenia do jej dostępności bo od dłuższego czasu jej wypatruje

    OdpowiedzUsuń
  19. u mnie ta maska spowodowała taka ilość wypadających włosów podczas mycia że się przeraziłam :(

    OdpowiedzUsuń