wtorek, 25 grudnia 2012

Denko - listopad 2012

Witajcie,
przyszła pora na bardzo spóźnione listopadowe denko. Jest tego sporo, dlatego zaczynamy.


     plan był trochę inny, 
nie udało mi się zużyć 6 wyznaczonych produktów, 
ale za to wykończyłam kilka spoza listy




                                                                                  TWARZ

1. Biochemia Urody - Puder bambusowy - było to moje 3 opakowanie, jestem jego działaniem zachwycona, doskonale matuje moją skórę, wklepuję/wciskam go puszkiem. Kolejne opakowanie już kupione. Szczerze polecam!

2. Perfekta - antybakteryjna maseczka na twarz, oczyszczająca - gruszka + glinka termalna - maseczka jak maseczka, krzywdy mi nie zrobiła, ale nic specjalnego też nie.

3. Apis - Optima - krem aktywnie nawilżający z minerałami z Morza Martwego i kwasem hialuronowym - ciekawy krem o naprawdę dobrym składzie, bałam się czy do mojej tłustej skóry przypadkiem nie za bogatym, okazało się, że jest fantastyczny w połączeniu z kroplą żelu hialuronowego, wybranego oleju, doskonale spisał się nakładany na serum Flavo C. Stosowałam go na noc, na jesienno-zimowe miesiące jest rewelacyjny. Polecam! Już wiem, że do kremów z Apisu będę wracała, teraz zaciekawił mnie witaminowy i do cery tłustej.

4. ORGANIQUE - maska algowa - oczyszczająca - terapia przeciwtrądzikowa - uwielbiam ten rodzaj maseczek, wiem, że wymagają one trochę więcej pracy związanej z przygotowaniem, ale myślę, że warto.
Mam jeszcze 3 inne rodzaje - owocowe, oczywiście dam znać jak się spiszą. Więcej TU.

5. ZSK - Hydrolat z zielonej herbaty - od wielu miesięcy nie stosuję toników, zastąpiłam je hydrolatami, którymi z powodzeniem mieszam proszkowe maski i peelingi. działanie tego oceniam jako średnie. Zachwycona jestem hydrolatem oczarowym, rozmarynowym, szałwiowym, a ostatnio cytrynowym.

6. YVES ROCHER - 3 cytryny - płyn micelarny - długo nie mogłam się do niego przekonać, stał i czekał, sama nie wiem, na co, ale się doczekał i wcale nie był zły, ładny cytrynowy zapach, dobrze zmywał makijaż, dostałam go gratis do zakupów, myślę, że warto go przetestować.

7. Miss Sporty - Just Clear - transparentny tusz do rzęs - używam go od lat do "uczesania" brwi podczas porannego makijażu. Polecam.

8. TheraMed - pasta do zębów - uwielbiam te ich małe opakowania, generalnie staram się stosować delikatne pasty, ale raz na jakiś czas funduję moim zębom coś mocniejszego, ta pasta do tego sprawdza się rewelacyjnie. Zawsze chętnie do niej wracam.

                                                                                WŁOSY


 9. Receptury Babuszki Agafii - maska drożdżowa - gdy nakładałam ją na całe włosy - spulchniała mi je, rozluźniała skręt. Lubiłam stosować ją na skalp. Miała miły maślany zapach ze szczypta soli. Myślę, że jeszcze do niej kiedyś wrócę.

10. Bh Herb Club - Sandalwood - odzywka z olejem jojoba - miała mocny sandałowy zapach. Byłam z niej zadowolona. Więcej TU.

11. Organoque - ANTI-AGE - szampon o obłędnym zapachu. Cudowna aromaterapia. Delikatny, ale jednak tak samo jak maska puszył mi włosy.

12. Receptury Babuszki Agafii - naturalny ziołowy lotion do włosów - regeneracyjny -wodnista wcierka o świeżym ziołowym zapachu. Fantastycznie odżywiła i nawilżyła mi, dotychczas tak zaniedbywaną przeze mnie skórę głowy.

13. Receptury Babuszki Agafii - naturalny olej do włosów - wodnisty o jasnożółtym kolorze, na włosach spisywał się słabo, nie zauważyłam znaczącego nawilżenia, a nawet miałam wrażenie, że przesuszył mi włosy. Lepiej spisywał się, gdy był aplikowany na ciepło.

14. NAMI - Mleczna Kąpiel - Szampon na bazie serwatki mlecznej z ekstraktem z łopianu - mocny szampon o intensywnym mleczno-łopianowym zapachu. bardzo go lubiłam. Więcej TU.

15. Archipelag Piękna - Olej z nasion pietruszki tłoczony na zimno - stosowałam go jako dodatek do kremu, do maski na skalp, do maseczki na twarz. Po bardzo intensywnej kuracji olejem i pietruszką miałam ładniejszą/jaśniejszą skórę twarzy. Cebulki włosów - że tez były zadowolone. Myślę, że po wyczerpaniu zapasów, do niego powrócę. Więcej i więcej.

16. NaturVital - maska aloesowa - fantastycznie nawilża i wygładza włosy. Z pewnością do niej wrócę.

17. BingoSpa - maska do włosów - mleczna z elastyną - delikatna, mleczna maska, która wzbogacona olejem i glinką robiła z moimi włosami cuda.

18. Tołpa - regenerująca odżywka-maska odbudowująca -uwielbiam! zużyłam już 2 opakowania i rozglądam się za trzecim, nigdy mnie nie zawiodła. Polecam. Więcej.

                                                                               CIAŁO



19. BeBeauty - peeling do ciała - winogrono - bubel jakich mało, nie potrafiłam zrobić nim porządnego peelingu, próbowałam i na sucho i na mokro i nic, odetchnęłam z ulga, gdy się skończył.

20. Palmolive - żel pod prysznic z drzewem sandałowym i imbirem - ciekawy korzenny zapach, czasami mi przeszkadzał, następnego dnia go uwielbiałam, ale tak to już mam z intensywnymi zapachami, był gęsty i dobrze się pienił.

21. Facelle Sensitive - płyn do higieny intymnej - część przelałam do pustego opakowania no Lactacyd i będę testowała w tej roli, ale wiem, że jako żel do mycia twarzy i ciała spisuje się rewelacyjnie.

22. Rexona - Happy - jestem tej marcie wierna od lat.

23. Isana - żel pod prysznic z ekstraktem z jedwabiu - po testowaniu wielu, różnych płynów z Isany, ten jest moim numerem jeden. Dodatkowo duży plus za zapach.

24. HIPP - oliwka pielęgnacyjna - prosty skład, nigdy nie wyobrażałam sobie nakładania na ciało oliwki po kąpieli, ta oliwka zmieniła moje do tego podejście. Olejowałam nią włosy, ciało, gdy miałam ochotę na tłustą kąpiel - dolewałam jej do wody w wannie.

25. BeBeauty - Creme - kremowy żel pod prysznic - świeżo pachnący, gęsty i dobrze pieniący się żel. Niby wszystko ok, ale jednak mnie uczulił.

26. Isana - oliwkowe mydło w płynie - fajne, bo gęste i treściwe. Obecnie używam tego z miodem, jest słabsze od oliwkowego.

27. Lactacyd - emulsja do higieny intymnej - stosuję ja od lat i nigdy mnie nie zawiodła. Obecnie dałam szansę Facelle, zobaczymy jak się sprawdzi.

i jeszcze - sok z aloesu - dodawany do płukanek puszył mi włosy, ale uwielbiałam do dodawać do szklanki wody - tak na dzień dobry, fantastycznie oczyszczał i orzeźwiał.

Coś Wam wpadło w oko?
całuję
kosodrzewina79

17 komentarzy:

  1. wow trochę się tego uzbierało :p Większości specyfików nie miałam okazji wypróbowac.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gdybym miało coś szczególnie polecać - to będą to maski - Tołpa i Natur Vital, puder bambusowy i krem Apis :)

      Usuń
  2. Wow! ale tego dużo :) Puder bambusowy kusi mnie dość długo :))

    Buziaki,Magda

    OdpowiedzUsuń
  3. chcę kupić ten puder bambusowy ;) teraz zużywam minerały, ale spróbuję czegoś tanszego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a mnie właśnie intrygują minerały, pozdrawiam

      Usuń
  4. sporo tego, kiedy Ty to wszystko zużyłaś?
    muszę się w końcu skusic na maskę algową :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja się tylko zastanawiam gdzie Ty to wszystko mieścisz :)
    Kusi mnie puder bambusowy , ale boję się wysuszenia ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kosmetyki aktualnie denkowane stoją w szafce na korytarzu, a nowości/zapas w pokoju, puder doskonale matuje, nie wysusza!

      Usuń
  6. megaśne denko, gratulacje

    OdpowiedzUsuń
  7. W jakiej cenie jest ten puder bambusowy?:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale dużo tego :))
    Maskę drożdżową właśnie niedawno dostałam i nie mogę się doczekac jej używania! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. ale bym chciała mieć tyle produktów do zdenkowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. ojej ale dużo :)))) muszę zamówić te rosyjskie produkty do włosów :))) oraz zakupić sok z aloesu :)))

    Puder Bambusowy także uwielbiam :)))

    OdpowiedzUsuń