wtorek, 20 listopada 2012

witamy nowy dzień...

Miałam wczoraj ciężki dzień, wróciłam do domu i ze zmęczenia usnęłam w wannie, a tyle sobie obiecywałam: poćwiczę, wypiję szklankę soku z natki, pomaluję paznokcie, a tu nic.
Zrobię to wszystko dzisiaj...

Udanego dnia Wam życzę :)
całuję
kosodrzewina79
B. Pawlikowska

14 komentarzy:

  1. Kupiłam sobie ten kalendarz z myślami B.Pawlikowskiej. Jest cudny!

    OdpowiedzUsuń
  2. Też tak mam ostatnio. Planuję tyle rzeczy, a jak wracam do domu to zasypiam nici z postanowień :/

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam takie myśli i sentecje! :)miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobra sentencja :) Ja kiedyś zasypiałam w wannie czytając książki. Ale po utopieniu mojej ulubionej przestałam się w ten sposób relaksować :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zeby tak zawsze dało radę się do tego stosować ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też sobie zawsze wiele obiecuję ''dziś masz czas dla siebie'' , a i tak zawsze sie cos innego znajdzie :(

    OdpowiedzUsuń
  7. szkoda, że nie potrafię odciąć się od przeszłości i jej nie roztrząsać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że to trudna sztuka życia, ale jeszcze wszystko przed Tobą :)

      Usuń
  8. Też tak często mam :)
    Dodaje do obserwowanych i zapraszam do tego samego u mnie. Miło by było zaprzyjaźnić się blogersko :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja nawet pół roku po nadal bym roztrząsała niektóre sprawy ;/
    taka już natura kobiet ;)

    OdpowiedzUsuń