sobota, 17 listopada 2012

pietruszkowy czas... cz.I - olej z nasion pietruszki

Witajcie,
dzisiaj chciałbym Wam napisać kilka słów o oleju, który mnie absolutnie zachwycił, a był kupiony ot tak z ciekawości. Wiele tygodni przeleżał w lodówce, ostatnio po niego sięgnęłam, bo zauważyłam, że zbliża się ku końcowi jego okres ważności. Mowa o oleju z nasion pietruszki:

Olej z nasion pietruszki pozyskiwany jest z nasion poprzez tłoczenie na zimno, dzięki temu olej zachowuje wszystkie właściwości takie jak wysoka zawartość witaminy A i flawonoidów-antyutleniaczy odpowiedzialnych między innymi za ochronę przed szkodliwym promieniowaniem ultrafioletowym.

Właściwości oleju z pietruszki:

  • działa ściągająco i antyseptycznie
  • ma działanie detoksykujace i drenujące,
  • pobudza krążenie
  • wyrównuje koloryt skóry
  • rozjaśnienia plam barwnikowych naskórka dzięki dużej zawartości witaminy C
  • po użyciu oleju skóra staje się napięta i pobudzona do regeneracji
  • pomaga w walce z cellulitisem
  • Olej stosowany zewnętrznie wywołuje skurcze: dziąseł (które mają wpływ na wzmocnienie zębów), cebulek włosów (zapobiega wypadaniu włosów). W wyniku obkurczania  naczyń krwionośnych może spowolnić lub zatrzymać krwawienie. Przyśpiesza gojenie się ran. (źródło)

 Z początku, to tak naprawdę nie wiedziałam jak się za niego zabrać, ale skoro pobudza cebulki włosowe, to wykombinowałam papkę na skalp z ecliptą:


Moja papka pietruszkowa:
- 2 łyżeczki - bazą jest maska/odżywka, którą  bez obaw możemy nałożyć na skalp , ja stosowałam: Agafii - maskę drożdżową, Alverde - odżywkę brzozową;
- 1 łyżeczka Eclipty (pisałam o niej Tutaj) - "Władca włosów"- wzmacnia cebulki włosów i zapobiega ich wypadaniu oraz stymuluje i przyspiesza porost włosów, włosy po jej zastosowaniu stają się gęstsze, grubsze i jedwabiście gładkie,
- 3 krople oleju z nasion pietruszki
- 2 krople żelu hialuronowego

Całość nakładałam (wmasowywałam) na 1-2h na skalp, po tym czasie mycie - delikatnym szamponem i maska/odżywka.
Trzymając papkę na skalpie, cały czas czułam mrowienie, więc mam nadzieję, że działa.
O efektach działania tej mikstury będę Was informowała w kolejnych postach.


Za to bardzo szybkie efekty działania oleju zauważyłam na twarzy. 2-3 krople oleju dodawałam wieczorem do kremu na noc, rano moja (zawsze bardzo tłusta) twarz była matowa, koloryt jej był ujednolicony, ale najbardziej uderzyło mnie to, że twarz była taka promienna, nawilżona.
Zaczęłam dodawać oleju do maseczek z algami i glinką i naprawdę jestem bardzo zadowolona, do tego stopnia, że zaczęłam szaleć z pietruszką i natką pietruszki, ale o tym to już w następnym poście.
całuję
kosodrzewina79

PS zapraszam na ciekawe rozdanie u Balbimy, takie w moim stylu :)


11 komentarzy:

  1. srasznie mnie zaciekawiłaś tym olejkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Musze go miec *.*. Zwlaszcza, ze ujednolica koloryt.

    OdpowiedzUsuń
  3. Musi być mój ! ! będę czekala na dalsze relacje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam tego oleju, a zaintrygowałaś mnie nim!

    OdpowiedzUsuń
  5. a nie boisz się,że zniszczysz sobie watrobę i nerki?to co na zewnatrz trafia do wewnątrz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ej, bez przesady... tyle ile tego olejku dodaje się do maseczek to jest nic w porównaniu do tego ile czasami zjadamy niepotrzebnych tabletek np od bólu głowy. a wystarczy wypić szklankę wody, przejść się na krótki spacer, przewietrzyć pokój, przekąsić coś lub najzwyczajniej w świecie się położyć. a wątroba będzie nam wdzięczna, że nie poszliśmy na łatwiznę. poza tym od kiedy pietruszka jest nie zdrowa? :)

      Usuń