wtorek, 9 października 2012

Plan na denko - październik 2012

Witajcie,
dzisiaj tak szybko o moim planie na denko w październiku.

Wiem, że na zdjęciu plan wydaje się ogromny, 
ale wierzcie, że np. z Tołpą czy Artego to patrzymy na siebie od roku, myślę, 
że już czas się definitywnie rozstać.


Nie wiem jak Wy, ale ja i moja skłonność do chaosu potrzebujemy planu.
Jak mogłam bez takiego planu wcześniej funkcjonować - nie wiem.
A jak się do tego zabieram? (pamiętajcie proszę, że ja naprawdę mam za dużo kosmetyków).

1. Dzielę kosmetyki na kategorie i przydzielam do nich kosmetyki, które chcę zużyć:
a) Twarz
- płyn micelarny
- żel do mycia twarzy
- hydrolat/tonik
- kremy
- serum
- peeling
- maseczki
- pasta do zębów
b)Włosy
- szampon z SLS, szampon bez SLS
- odżywki
- maski
- olejek
- wcierka
- mgiełka
- odzywka b/s
c) Ciało
- żele do mycia
- balsam/masło do ciała
- peeling
- krem do rąk/stóp
- dezodorant

UWAGA!!!
oczywiście do denka wybieram kosmetyki, 
które maja realną szansę na zużycie przez najbliższe 30dni, 
zauważyłam, że denko pozwoliło mi walczyć z moim lenistwami, 
np. nie lubię się balsamować, ale wytypowanie balsamu na początku sprawiało, 
że się zmuszałam do nawilżania ciała,
a teraz to polubiłam, nie tak na co dziennie, ale raz na kilka dni i owszem.

2. Zbieram te kosmetyki w jednym miejscu i robię im zdjęcie.
3. Zdjęcie ląduje na pulpicie komputera.
4. Pozostałe kosmetyki odkładam w inne miejsce.


Może ten post komuś wyda się głupi i infantylny, 
ale dla takich włosomaniaczek/zakupoholiczek, jak ja
ważny jest sposób/schemat jak z tego życiowego bałaganu wyjść.

Na mnie on działa, 
ale pamiętam jak jeszcze niedawno śmiałam/dziwiłam się 
oglądając podobne posty u innych dziewczyn.

Wszystkim tym, którzy mają z tym taki sam problem jak ja - życzę powodzenia w denkowaniu.

całuję 
kosodrzewina79

13 komentarzy:

  1. uhuhu sporo tego wszystkiego :d
    Widzę to mgiełkę z Jantaru, u mnie kompletnie się nie sprawdziła :(

    OdpowiedzUsuń
  2. No faktycznie przydałby się jakiś plan. Sporo tego wszystkiego. Jak dla mnie troszkę za - ja mam w zapasie 2 płyny facelle i już mi to przeszkadza. Nie jestem chomikiem ;) Powodzenia z denkiem!

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja jestem chomikiem :) Mam całą masę kosmetyków i chyba też powinnam zrobić projekt denko.... Bo używam tylko tych ulubionych, a reszta stoi i czeka na zbawienie.

    OdpowiedzUsuń
  4. o rety,nie wiem czy twój organizm zdoła przyjąć na siebie taka dawkę chemii;) życze udanego denka!

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam to samo z balsamami, ale odkąd postanowiłam go zużyć - od razu ta czynność zrobiła się przyjemniejsza. :D

    Powodzenia w denkowaniu. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Na szczęście nie jestem zbieraczem kosmetyków tylko typem minimalisty ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Z tego co widzę ,to nie ma nic,czego bym nie chciała

    OdpowiedzUsuń
  8. Zużyj jak najwięcej, mnie nawet denko nie motywuje do zużywania balsamów niestety ;/

    OdpowiedzUsuń
  9. Jejku , ale duzo :)
    Ja nie robię planów bo jak zwykle sie nie mogę wywiązać :(

    OdpowiedzUsuń
  10. u mnie aż tyle nie ma, ale wiem, że takie plany motywują :)
    powodzenia w zużywaniu!

    OdpowiedzUsuń
  11. Imponująca ilość. Najgorzej to pozwolić, żeby kosmetyki nas przerosły :D sama jednak wiem, jak trudno się zmusić do używania nielubianych kosmetyków, czy takich, które się nam znudziły...

    OdpowiedzUsuń
  12. trzymam za Ciebie mocno kciuki
    skorzystam z Twojego planu na denko
    tylko powiem Ci szczerze, że choćbym nie wiem jak się starała ciężko mi zużyć produkt szybko, chyba że balsamowałabym sie wielkimi ilościami kosmetyku ;)

    OdpowiedzUsuń