niedziela, 7 października 2012

Denko - wrzesień 2012

Witajcie,
dzisiaj spóźnione wrześniowe denko,
kosmetyków - zwłaszcza tych do włosów jest sporo,
ale to dlatego, że postanowiłam we wrześniu zużyć te produkty,
które otwierałam, aby zrobić z nich "odlewki" do rozdania, które w sierpniu było na moim blogu.

Co zużyłam we wrześniu?


Niektóre produkty zużywałam długimi tygodniami, nawet miesiącami, a inne bardzo szybko.


A tak wyglądał plan na wrześniowe denko: 

- kwiatek - oznacza, że plan został wykonany
- strzałka - oznacza, że produkt przechodzi na kolejny miesiąc/miesiące
- :( obrzydliwy bubel - nie mam siły tego używać
A teraz po kolei:  

TWARZ I ZĘBY


1.  BIELENDA - Ogórek & Limonka - maseczka głęboko oczyszczająca i intensywnie nawilżająca - 2 maseczki w jednym zestawie, pierwsza, ta na bazie glinki ma nam oczyścić skórę, druga - ma tę oczyszczoną twarz nawilżyć. Zostawiłam ją tak, jak zaleca producent na dłużej, ale niestety rano okazało się, że moja twarz pokryta jest całym mnóstwem zaskórników.
Czy kupię ponownie: Nie
ocena: 2/5 
2. Oeparol - Krem intensywnie nawilżający - jedno zastosowanie, to za mało, aby wydać o nim opinię.
3. Peeling enzymatyczny - próbkę dostałam przy zakupach internetowych, ale okazała się za mała, abym mogła o niej coś więcej napisać.
 4. LA ROCHE POSAY - EFFACLAR DUO - dostałam w aptece kilka próbek, zaciekawiły mnie i kupiłam pełne opakowanie, bo promocja była naprawdę ciekawa. 
Dłuższa recenzja po zużyciu całego opakowania.
5. Pollena Ostrzeszów - Biały Jeleń - żel do mycia twarzy z oczarem wirginijskim - niebieski, glutowaty płyn, który jednak okazał się dla mnie za silny, ale to pewnie sprawka SLS. 
Powodował wzmożone wydzielanie sebum.
Resztę zużyłam jako płyn do mycia ciała. 
 Czy kupię ponownie: Nie
ocena: 2+/5
6. ZSK - hydrolat szałwiowy - skóra mojej twarzy uwielbia ziółka, podobnie było z rozmarynowym. 
Spisał się rewelacyjnie jako tonik, płyn do masek oraz jako wcierka do włosów.
Czy kupię ponownie: Tak
ocena: 5/5 
7. Apis - Enzymatyczny peeling do twarzy z żurawiną - najdelikatniejszy sklepowy peeling jaki miałam, po jego uzyciu skóra jest nie tylko oczyszczona, ale i nawilżona. 
Stanowi ciekawe połączenie peelingu i maseczki.
Czy kupię ponownie: Pewnie tak  
ocena: 4/5
8. Apis - Maseczka intensywnie nawilżająca z minerałami  z Morza Martwego - ładnie nawilżała, ale powodowała też, że na twarzy pojawiały się duże, podskórne i bolesne - tzw. "gule". Myślę, że to wina parafiny (mineral oil) na 4 miejscu w składzie.
Czy kupię ponownie: Nie!  
ocena: 3-/5
9. HERBA STUDIO - Tisane - balsam do ust - pomadkę kupiłam zimą, była twarda i nawilżanie nią ust było wręcz bolesne. Ale ciepłe miesiące, gdy inne pomadki rozpływały się, ta była naprawdę idealna. Cudownie nawilżyła/wyleczyła mi usta.
Czy kupię ponownie: Tak
ocena: 4+/5
10. e-naturalne.pl - Peeling enzymatyczny - mój ulubieniec - bardzo mocno czyści, jednak jest również delikatny. Bardzo lubię go stosować.
Czy kupię ponownie: Tak
ocena: 4+/5 
11. ARTDECO - baza pod cienie - miałam ją dokładnie rok, pod koniec była już znacznie bardziej sucha. Ale naprawdę do końca byłam z niej zadowolona.
Czy kupię ponownie: Już kupiłam
ocena: 4+/5
12. Theramed - pasta do zębów - mocny czyściciel, tak od czasu do czasu lubię "wyszorować" nią zęby.
Czy kupię ponownie: Nie wiem
ocena: 4/5
13.  AVA - BioAlga - Maseczka do twarzy z algami morskimi - nawilża porządnie, ale dlaczego ta parafina jest w składzie? 
Niestety moja tłusta cera jej nie toleruje, ponownie pojawiło się kilka zaskórników.
Czy kupię ponownie: Nie
ocena: 2+/5
14. AVA - Maseczka z ekstraktem z pomidora - i znów nie sprawdziłam składu przed zakupem, bo myślałam, że skoro to AVA, to będzie ok, a tam parafina, a u mnie na twarzy zaskórniki i tłusta cera.
Czy kupię ponownie: Nie
ocena: 2-/5



WŁOSY

15. Khadi - Henna - orzechowy brąz - to moje drugie do niej podejście i myślę, że było znacznie bardziej udane, a to dlatego, że do henny dodałam maski Gloria, która spowodowała, że henna znacznie mniej przesuszyła włosy i sama aplikacja była dużo prostsza.
Czy kupię ponownie: Tak!
ocena: 4+/5 
16. Malwa - Gloria - maska regenerująca do włosów suchych i zniszczonych - w moim odczuciu nie jest to maska, co najwyżej średnia odżywka, użyta raz na jakiś czas nawet jest ok, ale przy dłuższym stosowaniu spowodowała przesuszenie moich i tak już suchych włosów. 
Jako dodatek do henny spisała się rewelacyjnie. 
Wzbogacać jednak wolę trochę gęstsze maski.
Czy kupię ponownie: Nie wiem, ale raczej nie 
ocena: 3/5
17. Alverde - odżywka z orzecha włoskiego i kasztana jadalnego - pachnie tak samo pysznie jak moje ulubione lody orzechowe z Zielonej Budki. 
Ale na tym się kończą moje nad nią zachwyty. 
Po prostu jest za słaba do włosów kręconych, czyli bardzo suchych.
Czy kupię ponownie: Nie  
ocena: 3-/5
18. Mypa - Szampon aloesowy do włosów farbowanych - lubię za delikatność i skuteczność,
 po prostu myje.
Czy kupię ponownie: Jeżeli jeszcze gdzieś upoluję, to TAK  
ocena: 5/5
19. Lbiotica - BIOVAX - do włosów ciemnych - wcześniej miałam tę do włosów suchych i zniszczonych, ale bardzo puszyła mi ona włosy, wersja do włosów ciemnych już mniej puszy, ale jednak też. 
Pomijając to nieszczęsne puszenie, to jednak maska nawilża.
Czy kupię ponownie: Nie, ale postanowiłam dać ostatnią szansę BIOVAX-om, kupiłam tę do włosów z tendencją do wypadania
ocena: 3+/5 
20. Malwa - Gloria - emulsja do włosów - z pewnością nie jest to odżywka do samodzielnego stosowania. Myłam nią włosy - z początku byłam zafascynowana, 
bo spowodowała mniejsze przetłuszczanie się skóry głowy, 
ale przy dłuższym stosowaniu okazało się, że i włosów. 
Butelka wystarczyła na pięć użyć. 
Zużyłam 3 opakowania, przy końcu miałam dość jej zapachu i koloru. 
Ale wiem, że w używana od czasu do czasu działa na włosy rewelacyjnie.
Czy kupię ponownie: Nie wiem, ale raczej nie
ocena: 3/5 
21. Green Pharmacy - Balsam do włosów przeciw wypadaniu - jeden z najpiękniej pachnących balsamów - LUBIĘ ZAPACH ŁOPIANU - ale jej działanie jest bardzo słabe, nie poradził sobie z nawilżeniem i ułatwieniem rozczesania włosów po umyciu szamponem z SLS.
Czy kupię ponownie: Nie
ocena: 2+/5 
22. Biochemia Urody - Zestaw - Płyn wzmacniający do włosów - jest na alkoholu, dla mnie za mocny. Użyty raz na jakiś czas jest ok, ale przy częstym stosowaniu trochę wysuszył mi skórę głowy. Gdy rozcieńczyłam płyn hydrolatem szałwiowym było zdecydowanie lepiej, wtedy uwielbiałam tę wcierkę. 
Czy kupię ponownie: Nie wiem
ocena: 4-/5 
 
 23. Beauty Formulas - Honey - Treatment Wax - mało w niej wartościowych składników, właściwie tylko miód. Ułatwiła rozczesywanie, nie wysuszyła, nie spowodowała puszenia, ale nic więcej.
Czy kupię ponownie: Nie
ocena: 3-/5 
 

CIAŁO


 24 - 25. Rexona - dezodorant - UWIELBIAM! - jestem im wierna od lat! Ostatnio ten zielony jest moim numerem 1!. 
 Czy kupię ponownie: TAK
ocena: 5/5
26. Bielenda - Skuteczna kuracja do pielęgnacji biustu - oj długo maltretowałam ten krem.  
Krem jak krem.
 Czy kupię ponownie: Nie wiem
ocena: 3/5
27. Isana - peeling z białą czekoladą i wanilią - dla mnie za słaby, zdecydowanie lepiej sprawdzał się stosowany na sucha skórę. Była to edycja limitowana, dlatego nie ma co się nad nim rozwodzić.
Czy kupię ponownie: Nie
ocena: 3-/5 
28. TOŁPA - Wyszczuplający krem-żel antycellulitowy - żelowa konsystencja, delikatny zapach - te cechy bardzo w nim ceniłam. Delikatnie nawilżał, nie kleiłam się po nim, po prostu był ok. Jakieś znacznego zmniejszenia cellulitu nie zauważyłam.
Czy kupię ponownie: Nie wiem
ocena: 3+/5 
29. DOVE - mydło do mycia w płynie - bardzo je lubię, za zapach i działanie. Pojawia się w mojej łazience kilka razy w roku.
Czy kupię ponownie: pewnie Tak
ocena: 4+/5 
30. Original Source - Lemon & Tea Tree - skuszona obietnicami producenta kupiłam i się rozczarowałam, owszem pięknie pachniał, 
ale na dłuższą metę ten zapach okazał się zbyt intensywny i męczący. 
 Czy kupię ponownie: Nie wiem  
ocena: 3+/5
31. YVES ROCHER - ŻEL POD PRYSZNIC - aloes z Meksyku - jestem mu wierna od lat. Jest naprawdę delikatny i skuteczny.
Czy kupię ponownie: Tak ocena: 4+/5
32. ZIAJA - ARETINA Q - lubiłam go, ale odkąd zaczęłam bardziej uważnie czytać składy trochę moja sympatia do niego osłabła, bo w składzie po wodzie - są dwa sylikony. Ale działał ok.
Czy kupię ponownie: Nie!
ocena: 3-/5

Uff :)
dobrnęłam do końca
a Wy?
całuję 
kosodrzewina79

22 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. do denka we wrześniu, ale z niektórymi to naprawdę mordowałam się miesiącami, pozdrawiam

      Usuń
  2. Woow spore denko! Z tych wszystkich kosmetyków miałam (a raczej mam) Glorię - emulsję. Niby jest ok, ale jest troszkę zbyt mało nawilżająca dla moich włosów. Teraz zamierzam stosować ją do farbowania odżywką może spisze się dobrze w tej roli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dlatego naprawdę polecam ją jako szampon, włosy są naprawdę dłużej świeże, na odżywkę jest za słaba, pozdrawiam

      Usuń
    2. Próbowałam ją jako szampon ale również średnio się sprawdziła. Chociaż teraz kondycja moich włosów jest ciut lepsza więc zrobię 2 podejście może teraz lepiej zadziała :)

      Usuń
  3. Ale tego dużo. U mnie takie denko by było chyba po roku zbierania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      Tołpę, Bielendę i krem z Ziaji z pewnością miałam z rok :)

      Usuń
  4. sporo tego :)
    ja jednej odżywki nie potrafię zużyc od kilku tygodni czy żelu pod prysznic :D
    u Ciebie widzę zużywanie idzie sprawnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Potężne denko! Fajne, krótkie i zwięzłe opisy działania poszczególnych produktów :).

    OdpowiedzUsuń
  6. wow,wow,wow,żal-rety jak bym chciała glorię maskę i emulsję-kupię dopiero za 2 tygodnie-Auchan mam daleko.Masz tyle wspaniałych kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  7. Porządne denko. Ohoho, ale pochwalę się - też w końcu zmobilizowałam tyłek i zaczynam denkować wszystko co już dawno powinno się skończyć. Brak miejsca na półkach jednak robi swoje, hihihi. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A z tym też się zgodzę, straszliwie chemiczny był!

    OdpowiedzUsuń
  9. Brawo, denko wręcz gigantyczne :))!

    OdpowiedzUsuń