czwartek, 9 sierpnia 2012

henna Khadi orzechowy brąz

To było moje pierwsze w życiu spotkanie z henną. Padło na Khadi orzechowy brąz.

Trochę się bałam tej całej "zabawy" z mieszaniem i nakładaniem, dlatego czekałam na przyjazd siostry.
Wykonanie papki okazało się jednak zaskakująco proste.
Siostra nałożyła mi hennę na włosy, później czepek i ciepłą czapkę. W takim "hełmie" moja głowa i włosy były trzymane przez 2h. Po ich upływie spłukałam bardzo dokładnie włosy, pozwoliłam im samodzielnie wyschnąć. W dotyku były one suche i szorstkie, dlatego związałam je i pozwoliłam hennie działać/wnikać w strukturę włosa. Bez mycia wytrzymałam 36h, po tym czasie umyłam włosy delikatnym szamponem i nałożyłam odżywkę. Włosy były bardzo ciemne.
Dwa dni później wyjechałam nad polskie morze,a tam słońce, piasek i codziennie 2h na basenie. Głowę myłam każdego dnia Isaną z olejkiem babassu. Włosy szybko pojaśniały.
Dwa ostatnie zdjęcia są z wczorajszego dnia. Włosy wyglądają na nich trochę jaśniej nić jest w rzeczywistości.

Tak wyglądają włosy spięte klamrą:


Myślę, że dam jeszcze szansę Hennie Khadi, obecny kolor bardzo mi się podoba, oby tylko nie sprał się bardziej, ale ja mam z tym problem, ponieważ we wrześniu 2011 miałam dekoloryzację włosów i od tamtej pory każda farba schodzi z nich błyskawicznie.

A Wy, używałyście henny?

3 komentarze:

  1. Orzechowego brazu nie mialam ale probowalam ciemnego a teraz pozostaje wierna indygo :)

    OdpowiedzUsuń
  2. chciałam wypróbować orzechowy brąz, ale ostatecznie skusiłam się na chłodny brąz;) ale jestem bardzo zadowolona;)) moze następnym razem wezmę ten;)

    OdpowiedzUsuń
  3. przede mną pierwsza zabawa z Henną. Już zakupiłam dwa opakowania ciemnego brązu. Oczywiście wiele mam obaw ale czekam aż się ostatecznie przełamie. Musze się nastawić psychicznie do tego:)

    OdpowiedzUsuń